Różnie to bywa. Nie liczę już kalorii. Kiedyś liczyłam i nic to nie dawało. Bardziej pilnuję tego co jem i jak. Czyli węgle rano, później je omijam. Pieczywo czasem też zjem, ale jak już to ciemne i nie codziennie.Tak lepiej się czuję. Mam wolną przemianę materii i tendencje do tycia. W sumie pomimo tego, że ćwiczę długo (ostatnio zwiększyłam ilość) moja sylwetka się nie zmienia , a zwłaszzca ilość tłuszczu ciągle jest ta sama, zwłaszcza wystające boczki i tyły w spodniach, trochę na ramionach. Mięśnie na ramioanach i brzucha ładnie wyczuwam, ale są przykryte tłuszczem.
Właściwie nie jestem gruba, ale zawsze chciałam mieć ładnie zarysowane mięśnie i mało tłuszczu.
proponował bym jednak policzyc te kalorie. Najprosciej ustalic posilki i jesc dzien w dzien to samo. Chyba, ze bedziesz sobie radzila z zamienianiem posilkow. Wiem, ze ciezko ale cos za cos. I najwazniejsze nie podjadac bo oszukuje sie samego siebie
Rowniez mam tendencje do tycia, ale dieta i treningiem zrzucilem od poczatku marca 3 kg i 2cm z pasa. A przedemna jeszcze spalacz.
Zmieniony przez - taekwondo w dniu 2010-03-27 20:40:28
Właściwie nie jestem gruba, ale zawsze chciałam mieć ładnie zarysowane mięśnie i mało tłuszczu.
proponował bym jednak policzyc te kalorie. Najprosciej ustalic posilki i jesc dzien w dzien to samo. Chyba, ze bedziesz sobie radzila z zamienianiem posilkow. Wiem, ze ciezko ale cos za cos. I najwazniejsze nie podjadac bo oszukuje sie samego siebie
Rowniez mam tendencje do tycia, ale dieta i treningiem zrzucilem od poczatku marca 3 kg i 2cm z pasa. A przedemna jeszcze spalacz.
Zmieniony przez - taekwondo w dniu 2010-03-27 20:40:28
"Slaby watpi przed decyzja, silny po niej"