SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

DT Shadow aka Family Man - Tri, Ultra Running i Peskatarianizm

temat działu:

Po 35 roku życia

słowa kluczowe: , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 797021

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 518 Napisanych postów 10132 Wiek 52 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 68495
shadow78
Zgodzę się z Wami Panowie, ale przyznajcie szczerze: czy cały czas jesteście w stanie pilnować aż tak diety? Moim zdaniem, wsunięcie jednego paka raz na rok, na jesieni nie zaszkodzi:)

Tak. Z tym, że ja mam łatwiej bo jem mięso, jaja, podroby, tłuszcz zwierzęcy itp. I jedyne czego mi tu brakuje, to witamina C, wapń i może trochę magnezu.
Jak monitorowałem to wychodziły mi wartości powyżej zalecanych. Są programy np. cronometer. Ustalasz sobie wartości referencyjne i potem dobierasz pokarmy, a na wykresie się pokazuje. Im bardziej wartościowe jedzenie, tym łatwiej dostarczyć wszystko. Pilnujesz mikro i starasz się nie przeginać z makro. Mikro jest ważniejsze. Zwłaszcza gdy planujesz deficyt i budujesz dietę w oparciu o michę pozbawioną większości wartości odżywczych. To wtedy masz deficyt np. 300-400 kcal, ale nie dostarczasz nawet połowy wymaganych substancji. I to poważny błąd.
Albo ludzie chcą robić masę. Zaczynają jeść więcej, ale żarcia jałowego i wypranego z tego co dobre. Koniec końców dostarczają tylko kalorie, a organizm i tak pozostaje w stanie deficytu. I nie rośnie

Po jakimś czasie wiesz/czujesz co i ile jeść. Jesteś głodny to jesz więcej. Nie potrzebujesz żarcia - nie jesz. Nic na siłę. O ile nie rozwalisz sobie hormonów (fałszywe informacje o głodzie-sytości), to zazwyczaj działa.

Jak się odchudzałem, to jadłem bardzo mocny preparat witaminowy. Vitamin King, czy jakoś tak. Full wszystkiego. Jak przestałem go brać, to prawie dostałem awitaminozy. Organizm odzwyczaił się od pobierania witamin i minerałów z jedzenia. Po co miałby to robić, skoro miał dużo w tabletach? Dodatkowo np. zjadałem marchew i robiłem się żółty na gębie. Znajomi mówili, że wyglądam jakbym uciekł z muzeum figur woskowych.

Masz - to jedz. Z własnego doświadczenia powiem: maksymalnie 14-21 dni. Potem szczypiorek, rzodkiewka, kwaszona kapusta (bomba witaminowa). A najważniejsze witaminy dla nas - ludzi trochę aktywnych - to chyba C, D, B i może K. C łagodzi stres oksydacyjny i ogólnie jest świetna. D musisz jeść, bo się połamiesz pod własnym ciężarem i ogólnie trzeba. Najlepiej szukać żarcia bogatego we wszystko i się nie martwić. Nie przeginać z węglami i białkiem, a powinno być dobrze.

Przy okazji. Odkryłem posiłek, który dla mnie jest mega. Niestety jest vegański!
Amarantus, pestki z dyni, orzechy (dowolne), rodzynki i mleko kokosowe. Można dodać zmiksowane awokado. Na takim żarciu można być obrońcą zwierząt

Dzisiaj przełączyłem się na webową wersję cronometra. Jest wypas.
Zobacz jak wygląda podsumowanie mojego śniadania (z wpisanym i uwzględnionym treningiem). Dane biometryczne sprzed 2 - 3 lat.





1

------------------------------------
Сила это способность
http://www.sfd.pl/Kettlebells_Sztanga_Bieganie_Sila_dla_cierpliwych_By_MaGor_Vol3-t1078817.html
------------------------------------
Spis treści i indeksy:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/69665444/sfd/pub/dziennik/spis_tresci.html
------------------------------------
http://www.sfd.pl/Pomoc_dla_małego_Igorka__serdecznie_zapraszamy_!-t1022615.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 452 Napisanych postów 5813 Wiek 47 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 438654
MaGor, wszystko zgoda. Nikt mnie nie musi przekonywać do wartości realnego jedzenia, a już w szczególności do amarantusa, rzodkiewki, kiszonej kapusty etc. - to wszystko jest w mojej misce codziennie w różnych proporcjach. Warzyw i owoców - na pęczki.

Przetworzone jedzenie - u mnie prawie zero. Prawie - bo jak traktować makaron z fasoli mung ? Albo ryżowy? No przetworzone, jak nie jak tak, ale - już pesto do tego - robione absolutnie ręcznie.

Mimo tego wszystkiego - nie mam po prostu czasu i pojemności prowadzić dziennika posiłków i wbijać wszystkiego w cronometer. Wersję webową wypatrzyłem już - chyba właśnie w Twoim dzienniku - jakiś czas temu i zapoznałem się z nim. Trudno jednak wbijać mi każdą przysłowiową rzodkiewkę tam. W związku z tym - profilaktycznie, jako że nie jem nic odzwierzęcego - taką bombę animal pakową sobie raz w roku strzelam :)

This is the best deal you can get.

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 4357 Napisanych postów 10989 Wiek 53 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 552700
shadow78

Mimo tego wszystkiego - nie mam po prostu czasu i pojemności prowadzić dziennika posiłków i wbijać wszystkiego w cronometer. Wersję webową wypatrzyłem już - chyba właśnie w Twoim dzienniku - jakiś czas temu i zapoznałem się z nim. Trudno jednak wbijać mi każdą przysłowiową rzodkiewkę tam. W związku z tym - profilaktycznie, jako że nie jem nic odzwierzęcego - taką bombę animal pakową sobie raz w roku strzelam :)


Ja bez ważenia i liczenia zacząłbym przeginać w jedną lub drugą stronę. Na pweno w górę poszłoby białko i węgle. Obecnie wygląda to tak, że wyciągam żarcie z lodówki, stawiam na wagę i odbieram co moje. Pod koniec dnia kalkuluję co jeszcze mogę, wpisuję w dzienniku i rozkładam na posiłki.
Gdybym jednak jadł tylko "zielonkę", pewnie niewiele mógłbym wpisać w dziennik, a już pochylanie się nad witaminami byłoby pozbawione jakiegokolwiek sensu.

When you have to shoot...Shoot! Don't talk
Strava - https://www.strava.com/athletes/11696370

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 518 Napisanych postów 10132 Wiek 52 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 68495
shadow78
W związku z tym - profilaktycznie, jako że nie jem nic odzwierzęcego - taką bombę animal pakową sobie raz w roku strzelam :)

Obawiam się, że w skład tej bomby jednak będą wchodziły jakieś produkty pochodzące od zwierząt. Mamy dość ograniczone możliwości tworzenia syntetycznych witamin itp. Np. takie niewinne BCAA to już ewidentnie (podobno) nie jest produkt wegański.

Powiem Ci, że chodzi za mną myśl o odtruciu organizmu dietą roślinną. Obawiam się jednak, że mógłbym mieć problem z powrotem na krwawą stronę mocy.

------------------------------------
Сила это способность
http://www.sfd.pl/Kettlebells_Sztanga_Bieganie_Sila_dla_cierpliwych_By_MaGor_Vol3-t1078817.html
------------------------------------
Spis treści i indeksy:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/69665444/sfd/pub/dziennik/spis_tresci.html
------------------------------------
http://www.sfd.pl/Pomoc_dla_małego_Igorka__serdecznie_zapraszamy_!-t1022615.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 234 Napisanych postów 9129 Wiek 48 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 130480
mięsko dobre jest, nie ma co kombinować

a co do supli i ich pochodzenia, to może być tak jak MaGor pisze
zresztą nie tylko supli się to tyczy, to samo może być w chemii kosmetycznej

KREW POT I ŁZY TYLKO NA TO NAS STAĆ

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 452 Napisanych postów 5813 Wiek 47 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 438654
@MaGor - gdybyś się zdecydował na odtrucie - poczytaj, nie jest to najlepsza strona, ale jakiś początek jest :) http://www.zostanwege.pl/zostan-wege-na-30-dni

@Kuba: Nie, mięso nie jest dobre. Dobry to może być piesek, kotek, koń. Martwe mięso - to biologicznie rzecz ujmując - padlina. Padlinę powinno się grzebać, a nie zjadać:)

Obiecałem sobie jednak, że nie będę prowadził publicznych dyskusji na temat jedzenia mięsa, więc nie rozwinę tematu:) A, dorzucę może jeszcze jedno - gorsza od padliny jest hodowlana padlina, pod wieloma względami. Gdyby ktoś z Was chciał poczytać:










Zmieniony przez - shadow78 w dniu 2015-11-07 20:57:26

This is the best deal you can get.

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 4357 Napisanych postów 10989 Wiek 53 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 552700
shadow78
@Kuba: Nie, mięso nie jest dobre. Dobry to może być piesek, kotek, koń. Martwe mięso - to biologicznie rzecz ujmując - padlina. Padlinę powinno się grzebać, a nie zjadać:)



Myślę, że podobnie możnaby określić zerwanego pomidora, zebrane jabłka czy przecier z ogórków. Nie wspominając o soku z buraków, mrożonej marchwii czy brokułach w foliowym opakowaniu na sklepowej półce.
Myślę, że określenie "kompost" będzie idealnie komponowało się z "padliną"

Oczwiście dalej się lubimy i nie żywimy do siebie żalu

When you have to shoot...Shoot! Don't talk
Strava - https://www.strava.com/athletes/11696370

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 452 Napisanych postów 5813 Wiek 47 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 438654
Oczywiście, Szajba:) Ja lubię i wegan, i mięsożerców, jestem za wolnością jednostki, ale swoje zdanie mam:)

This is the best deal you can get.

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 518 Napisanych postów 10132 Wiek 52 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 68495
W okolicach 50-tego roku życia rozważę opcję bez mięsa. Może. Dla zdrowia. Na razie nie przemawia do mnie z racji sporych braków w menu. Problemem są chyba witaminy z grupy B i witamina D. No i kwasy tłuszczowe. Te najzdrowsze ze zdrowych: dżem ze świni.
Nie wolno zdradzać własnego gatunku Nie jestem elfem żeby jeść stokrotki i inne gumijagody.

Przy okazji: widzę po swoich znajomych vegetantkach, zmiana diety na vege = euforia, radość, utrata kilogramów itp. Mija rok i dziewczyny zaczynają dostawać "murzyńskiej pupy", itp.

------------------------------------
Сила это способность
http://www.sfd.pl/Kettlebells_Sztanga_Bieganie_Sila_dla_cierpliwych_By_MaGor_Vol3-t1078817.html
------------------------------------
Spis treści i indeksy:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/69665444/sfd/pub/dziennik/spis_tresci.html
------------------------------------
http://www.sfd.pl/Pomoc_dla_małego_Igorka__serdecznie_zapraszamy_!-t1022615.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 110 Napisanych postów 3897 Wiek 50 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 76182
Moja szwagierka jest weganką i notorycznie dochodzi na tym tle do nieprzyjemnych dyskusji. Trochę mi już odpuściła, ale było grubo. Najbardziej jak była kilka dni u nas i wywaliła mi z mojej (!!!) lodówki mięso. W tym kiełbasę, którą dostałem od dziadka. Było blisko do wystawienia walizek za drzwi

Podsumowanie I fazy redukcji: http://www.sfd.pl/Redukcja_ze_105kg__podsumowanie_str._170-t966196-s170.html
Rekordy osobiste w Tri:
1/8 IM: 1h23’30’’: Pszczyna 2014 // 1/4 IM: 2h28’59’’: Radłów 17/07/2016 // 1/2 IM: 4h59'40'Lisbon 2018: IM Kopenhagen 2017: 11h48'
Dystans Olimpijski: 2h32'04’’: 5150 Warszawa 11/06/2017

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

DT nadine , pół roku str.26

Następny temat

mam problem z dieta POMOCY

electro
Polecane artykuły