Szacuny
2537
Napisanych postów
29969
Wiek
45 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
200205
acha
"Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!". BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html
Szacuny
1389
Napisanych postów
35562
Wiek
44 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
150829
Ja nie widzę potrzeby robienia odwodnienia. Jak zrobi sięlekko - nie ma istotnegto efektu (chyba że jest dużo muskli i bardzo mało fatu), ajk się zrobi mocno - to jest zajazd dla organizmu, a potem sa problemy z gospodarką wodno-elektrolitową. Poza tym jak się niewymierzy dawki wody pod dawkę węgli, albo obetnie się wodę jeszcze w toku ładowania - to ograniczeniu ulega pobór glukozy z przewodu pokarmowego i cukier wędruje do niższych odcinków gdzie staje siępożywką dla bakterii co powoduje wydęcie brzucha. Dodatkowo efekt taki na 110% trzyma się zazwyczaj góra kilka godzin...
Szacuny
680
Napisanych postów
9085
Wiek
42 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
99310
Tadeusz, a jak to jest z tą fruktozą, glukozą i ich współzależnością.
Lista produktów, które negatywnie na mnie działają coraz bardziej się zawęża.
Z wczorajszych które mogły przyczynić się do bólu brzucha - typowego dla mnie to:
- melon
- ananas
- śliwki węgierki
- lody
- jogurt grecki
- arbuz
Dodam tylko, że ilości były znikome, a i tak przyczyniły się do potężnego bólu :(
Zmieniony przez - WojtekA4 w dniu 2015-08-01 21:11:31
Szacuny
680
Napisanych postów
9085
Wiek
42 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
99310
Kur... ten bol jest nie do zniesienia. Jeśli nie ma opcji położenia sie, to jest przeje...ne. Zreszta nawet to ze sie położę to pomaga doraźnie, wstaje i problem wraca. Musi minąć dobrych kilka godzin żeby przeszlo....
Szacuny
126
Napisanych postów
1421
Wiek
35 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
47254
Współczuje z tymi bólami - może to akurat tylko coś związanego z pożywieniem i nietolerancją pewnych połączeń - moment i wróci - nie to co u mnie, mimo 8dni czystej miski(4 siłowych, 3x rower i w tym 3 dni LC) waga jeszcze 1,5kg większa niż przed "wyskokiem" :(
Szacuny
0
Napisanych postów
12
Wiek
38 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
1541
Wojtku też miałem kiedyś takie paraliżujące bóle, u mnie żadne leżenie nie pomagało. Po wielu wizytach u lekarzy i ich rozkładaniu rąk zrobiłem testy na nietolerancję(mimo że wg lekarzy to było znachorstwo) i bóle się skończyły. U mnie przyczyną była wołowina i nabiał prawdopodobnie. Już 3 dzień od odstawienia fruktozy i bóle mięśni(brak jakby napięcia czy nie wiem jak to nazwać) powoli ustają. Po 10 dniach wracam na siłownie i mam nadzieje, że długo będę pamiętał tą lekcję z owocami i nie skuszę się na obżarstwo suszonymi śliwkami, pożeczkami itd.. pzdr i zdrówka!
Szacuny
680
Napisanych postów
9085
Wiek
42 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
99310
Bólu już nie ma od soboty, kiedy organizm poradził sobie z trawieniem tego czegoś. No ewidentnie jest to sprawa pokarmu. Teraz wróciłem do swojej miski i już mi ok, nic nie boli - jest git :)
Jedna rzecz - ja się nie obżerałem, żałuje, że nie zrobiłem fotki - na talerzyku deserowym miałem dosłownie połowę zapełnionej przestrzeni. Więc ilości znikome, ale nie na tyle, aby nie dać o sobie znać :)