Dzisiaj powrót do If, po powrocie z pracy mięso plus Mascarpone i wyłączyło mi apetyt
był lekki trening, S&S, ale 20tką, potem szybka sauna. Dalej nie chce mi się jeść. Na siłę żarł nie będę
Jak byłem po kettla, obcykałem tą 40stkę. Coś czuję, że się w przyszłości polubimy, optymalne przejście do Bestii.
Mój dziennik:
http://www.sfd.pl/_DT_ajronmen__cel:_Bieg_Ultra_Granią_Tatr_2017_-t1040169.html
"Think of EVERY workout not as a workout but as a recharge." Ja ;)
"I owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa" ;)




