Czekałem, czekałem ale mijają już 2lata od zabiegu...
Na wstępie powiem, że nie zwlekajcie bo szkoda życia. Od młodych lat zawsze mi to siedzialo w głowie i przeszkadzało w codziennym życiu.
Wracając do tematu zabieg miałem przeprowadzony u Dr Ryskiego, kilka godzin i po temacie. Powrót autem na drugi dzień 450km bez problemu.
Noszenie kamizelki i smarowanie Cepanem.
Niestety po jakimś czasie zobaczyłem spore blizny, kontaktowalem się z Dr Rylskim ale ciągle tłumaczył, że mam smarować (używałem drogich silikonowych plastrow Sutricon) i czekać bo musi mi się to zregenerować i potrzeba czasu.
Po 2latach wiem, że już na pewno nic samo się nie zmieni. Miał ktoś podobny problem?
Może znacie dobrego chirurga plastyka który poprawi te blizny?? Nie obwiniam Rylskiego bo możliwe, że mój organizm ma tendencję do powstawania blizn przerostowych i ogólnie słabo się to goi. Przesyłam fotki żebyście mieli świadomość co was może czekać. Najgorsze że z jednej strony strasznie przebijają blizny nawet pod koszulką.
