Szacuny
455
Napisanych postów
5817
Wiek
47 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
438679
Do przyjaciół Rosjan mi się zachciało, a tam dziura na dziurze, im bliżej granicy... Dalej musiałbym wpław, a z rowerem nie było co zrobić ;) Jakoś mi się wyjątkowo rzygać chciało po tej jeździe, ciepło, może za mało płynów, jedynie bidonik 0.7;)
Szacuny
494
Napisanych postów
3983
Wiek
45 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
51950
Byłem w tamtych okolicach (Krynica-Piaski) na urlopie w czerwcu, może i dziury, ale za to jaki spokooooj na plaży. Natomiast jazdy tam asfaltami na rowerze nie zazdraszczam
Szacuny
455
Napisanych postów
5817
Wiek
47 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
438679
Trochę autobusów, sporo turystów, ale generalnie idzie przeżyć, pod warunkiem, że nie patrzy się do tyłu i nie zastanawia nad tym. Gdybym miał myśleć o ruchu drogowym, w życiu nie wyjechałbym na ulicę... Jakiś tam progres delikatny jest, ale póki co nie wyobrażam sobie biegać po takich dystansach. Raz spróbuję zakładkę po takiej stówce, ale licho, licho to widzę ;)
Szacuny
161
Napisanych postów
1911
Wiek
48 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
22955
No Shadow coraz lepiej ten rower ci idzie. Szkoda, że tak późno się zabrałeś za treningi rowerowe. Tak czy inaczej wierzę, że dasz radę i trzymam kciuki
"If you want to spend hours at the gym every week that’s cool, you can. Or you can focus a bit each day on only the most important and impactful exercises, so you still have plenty of time and energy left to get out there and enjoy LIFE"