Tak Leon jestem juz po. Caly czas odsypiam. Do Kielc pojechałem juz w niedzielę, bo mieszkam dość daleko,a zabieg mialem zaplanowany na 9.30 w poniedzialek. Pojechałem z siostra,żeby samemu nie wracać. Nocowaliśmy w Hostelu Art. Z hostelu wyszlismy po 8, aby spokojnie dojść i chwilę na miejscu odpocząć. Cale szczęście, ze wyszliśmy wcześniej bo dość ciężko trafic,nawet pani w aptece dokladnie nie wiedziała gdzie jest ośrodek. Chwile podchodziliśmy,aż w końcu trafilismy. Ośrodek był jeszcze zamknięty, pan Doktor przyszedł wraz z żona o 9.15. Poprosili nas do środka. O 9.30 pan Doktor poprosił mnie do swojego gabinetu, krótki wywiad,obejrzał z czym przyjechałem. Zmierzył ciśnienie, jak zwykłe wysokie (zawsze przy lekarzu się stresuje) następnie wypisał receptę i od razu podskoczylem do apteki, od razu wytlumaczylem Pani w aptece gdzie dokładnie jest ośrodek. Wróciłem,pan Doktor kazał się przebrać i poprosił do sali zabiegowej. Na miejscu była juz Pani pomagająca Doktorowi. Obrysowal markerem miejsca na klatce piersiowej, zrobił zdjecia i kazal się położyć. Następnie przygotowanie do zabiegu, elektroda przyklejona, pól tabletki na obniżenie cisnienia. Pan Doktor wstrzykiwal mi znieczulenie, kilkukrotnie próbował sie wbić w gruczoł, śmiał sie że taki twardy. No i się rozpoczęło. Zaczęli od lewej strony,mojej wiekszej. Dziwili się że taki rozbudowany i wloknisty ten gruczal. Dlugo zeszło przy lewej stronie. Byly momenty bardziej bolesne, ale dla poprawy zdrowia psychicznego wszystko się da wytrzymać. Później prawa strona,mniejsza więc i mniej czasu potrzebowal Doktor przy niej. Wszystko zajęło Doktorowi ponad 2.5 godziny. Śmieli się że bardzo ładnie udało się wymeldować klatkę. Jak skończyli zdjęli parawan,także mogłem na leżąco zobaczyć jak to wygląda. Zupełnie coś innego,jakby nie moja klatka piersiowa. Nastepnie nakleili mi opatrunki, pomogli zejść ze stołu i założyli kamizelke. Poszedłem sie przebrac, zona Pana Doktora przyszła dać mi 4 tabletki. Na koniec juz w gabinecie,Doktor wypisal zwolbienie (chcialem tylko na tydzien czasu,mam pracę biurowa, doktor stwierdził że wystarczająco), na karteczce opisał mi o których godzinach stosować leki, zapłaciłem za zabieg, podziekowalem jemu i jego żonie, bo drugiej Pani już nie spotkalem. Wyszliśmy z ośrodka ok. 13.20,poszlismy do MacDonalda coś zjeść, podchodziliśmy po deptaku, kupilem 2 bitelki wody,bo miałem dużo pić. O 17.03 mielismy pociąg powrotny,bolące momenty,ciezko 5.5 godz. w pociagu wytrzymac, ale trochę się pospalo i jakoś dojechalismy. Pierwsza noc w domu, troche bolesna, ale nie operowana klatka piersiowa,ale plecy. Nigdy nie lubiłem spać na plecach. Jak na razie jestem bardzo zadowolony, mam nadzieję że będzie naprawdę dobrze to wyglądało.
Zmieniony przez - arek5123 w dniu 2017-02-21 11:23:09
Zmieniony przez - arek5123 w dniu 2017-02-21 11:23:37
Zmieniony przez - arek5123 w dniu 2017-02-21 11:25:07
Zmieniony przez - arek5123 w dniu 2017-02-21 11:26:12
Zmieniony przez - arek5123 w dniu 2017-02-21 11:23:09
Zmieniony przez - arek5123 w dniu 2017-02-21 11:23:37
Zmieniony przez - arek5123 w dniu 2017-02-21 11:25:07
Zmieniony przez - arek5123 w dniu 2017-02-21 11:26:12