Kobiety i złe traktowanie
Od kiedy tylko sięgam pamięcią byłem przekonany, że aby zwrócić na siebie uwagę dziewczyny muszę być miły, grzeczny, spokojny, kulturalny, inteligentny, czuły, wrażliwy, itd., i taki starałem się być. Dzisiaj mam 21 lat i nie widzę żadnych efektów takiego postępowania. Zastanawiałem się wiele razy "co robię źle?", "co robie nie tak?", przecież wszystkie dziewczyny marzą o swoim rycerzu w lsńącej zbroi, wystarczy więc takim rycerzem być i wszystko będzie się układało. A jednak rzeczywistość okazała się być inna. Ilekroć stawała na mojej drodze dziewczyna traktowałem ją jak księżniczkę, a ona ku mojemu zdziwieniu odwracała się i uciekała ode mnie. Nie potrafiem tego zrozumieć. Przecież chcecie być kochane i szanowane. Dlaczego więc gdy spotykacie się z takim traktowaniem uciekacie od niego i wracacie do swoich egoistycznych i zarozumiałych facetów, którzy traktują was jak przedmiot? Dlaczego wysyłacie tak sprzeczne sygnały? Dlaczego mówicie o pewnych rzeczach a potem robicie coś odwrotnego? Zaczynam podejrzewać, że o rycerzach w lśniących zbrojach wy, kobiety, potraficie tylko marzyć. Kiedy pod koniec dnia zapada cisza, kiedy przychodzi czas marzeń, wydaje wam się, że do szczęścia potrzebujecie kogoś wyrozumiałego kto będzie was przede wszystkim szanował. Lecz gdy stajecie twarzą w twarz z takim mężczyzną uświadamiacie sobie, że nie czujecie się dobrze w jego towarzystwie. W jakiś niezrozumiały dla mnie, perwersyjny sposób, potrzebujecie mężczyzny który będzie takim trochę s****ysynem, bo to was podnieca. Możecie godzinami i do utraty tchu zapewniać, że chcecie być szanowane, lecz wieczorem i tak wrócicie do swoich facetów, którzy traktują was jak szmaty, i wskoczycie im do łóżka, zapominając o tym co mówiłyście wcześniej. Imponuje wam chamstwo i arogancja mimo, że się tego wypieracie. Podświadomie czujecie, że szacunek to słabość, a arogancja to siła. Marzenia o idealnych facetach pozwalają wam utrzymywać się w przekonaniu, że nie jesteście zepsute, bo macie "dobre i prawidłowe myśli". Marzenia pozwalają wam wierzyć, że jesteście dobrymi ludźmi bo pragniecie szacunku i miłości. Marzenia pozwalają wam ukryć niewygodny fakt, że tak naprawdę pragniecie być poniżane. Ale wasze zachowanie mówi samo za siebie i zagłusza wasze słowa. Wiecie dobrze, że potrzebujecie facetów którzy potraktują was jak przedmiot, bo to sprawia wam przyjemność, a potem będziecie marzyć o księciu z bajki oczyszczając się w ten sposób z poczucia winy, powstałego na skutek odczuwania przyjemności płynącej ze złego traktowania. Wasze piękne marzenia o miłości i szacunku stają się zaprzeczeniem tego, jakoby złe traktowanie sprawiało wam przyjemność. Uwielbiacie być z facetami którzy was nie szanują. Na innych zwracacie uwagę tylko wtedy, gdy trzeba się pożalić światu i wypłakać w czyjeś ramię...
~Zawiedziony, 02.02.2006 10:04
http://zdrowie.onet.pl/1,146,8,17381167,48860262,2007407,0,forum.html
Z calym szacunkiem dla Pan. Autor ma racje... Niestety.