Ja mam identycznie, 4 treningi + sobota albo niedziela mecz. Staram się raz w tygodniu być na siłce i coś porobić bo to co mamy na treningach mi nie wystarcza. Czasem mam wrażenie, że mój trener nie ma kompletnie pojęcia o robieniu wyskoku przed sezonem. Mamy sporo podskoków ze sztangą, ćwierć siady, płotki i maszyny. Żeby się zmęczyć i dostać zakwasów musiałbym wykonywać setki powtórzeń.
Było mi mało więc rozplanowałem sobie, że jednego dnia robię siłę a za tydzień dynamikę. U mnie progresu nie ma ale to pewnie z ogólnego zmęczenia i druga sprawa nie dodaje kilogramów na sztandze. Jak na rozgrywającego to 3,25 mi w zupełności wystarcza :) W bloku i tak pewnie nie skacze więcej jak 3.05-3.10 więc dodatkowe cm będę robił po sezonie.
Było mi mało więc rozplanowałem sobie, że jednego dnia robię siłę a za tydzień dynamikę. U mnie progresu nie ma ale to pewnie z ogólnego zmęczenia i druga sprawa nie dodaje kilogramów na sztandze. Jak na rozgrywającego to 3,25 mi w zupełności wystarcza :) W bloku i tak pewnie nie skacze więcej jak 3.05-3.10 więc dodatkowe cm będę robił po sezonie.
Ja nie robi samych łydek prawie nigdy bo okropnie to znoszę, po kilku ostrych seriach następnego dnia nie mogę chodzić. Mam wrażenie że mnie co kilka minut skurcze łapią taki straszny zakwas u mnie się pojawia.
.