xzaar77 no co Ty ja się nie obrażam,mam nadzieję że ty tysz. To,że nie dawałeś rady na HF (przypomnij ile jadłeś Ww) nie oznacza,że inni mają z tym problem.
Siłówka mądrzy ludzie (słuchają moich rad), ponieważ jedzą według potrzeb a nie liczb :D
http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=4718.msg314220#msg314220
http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=4863.msg284787#msg284787
http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=4091.msg323347#msg323347
Bieganie kolega za mocno się ogranicza ze wszystkim (sztywne makro,proporcje) ,ale nie jestem od tego, aby zbawiać ludzi na siłę.
http://xtri.pl/forum/viewtopic.php?t=996
Co do Twojego 87% z Ww,tak to ma wyglądać. Inne są proporcje makro BTWww HF pod dyscyplini siłowe,wytrzymałościowe , a jeszcze inne pod siłowo-wytrzymałościowe i inne produkty żywnościowe powinno się dobierać. Człowiek to nie śmietnik, aby wrzucać do niego co popadnie. Więcej doradzałem osobom stosującym dyscypliny siłowe niż tym od dyscyplin wytrzymałościowych. Ci drudzy są bardziej oporni na sugestie.Cały czas pitolą o jakiś ketonach i wytrzymałości na nich,że tłuszcz spala się później,że białko 1g/kg mimo iż organizm ma na nie ochotę lub w drugą stronę. Spożywają go zbyt wiele w stosunku do TiWw. Taka karma biegaczy,chyba.
Rozmowa z chłopakiem biegaczem
Facet napisał,że długie dystanse ok na HF "Swego czasu jak biegąłem długie dystanse to faktycznie - mało węgli, dużo tłuszczu, białka opcjonalnie - i można było śmigać. Zmęczenie małe, energia taka że można było naprawdę szybko biec - i to w oddychaniu tlenowym - wtedy też "walnąłem" życiówkę.
Ale jak miałem kontuzję i zmuszony byłem do zmian - musiałem się przerzucić na krótkie dystanse .. Tutaj jednak widać było różnice (niestety albo i stety). Już na 400m jak biegałem na FD (Fat Diet) od ok. 250m zaczynał się taki "kwas" i skurcze w mięśniach - myślałem że to początkowo z braku wytrenowania. Nie odrzuciłem diety od razu. Ćwiczyłem 1/2/6 miesięcy .. Ale ciągle było to samo - może po pół roku przesunęło się to nieznacznie na 300m. Ale 100m .. Nie dało rady. "
więc doradziłem mu
"Wiec sprobuj sobie 1:3-4:1.5 lub do 150g Ww codziennie, a bialko i tluszcz do syta."
na ale chyba nie zakumał chłopak o co kaman
"Wtedy jadłem te 70G Wegli/Dzień,a reszta 1:3 - czyli standard. Moze tych wegli bylo za malo"
ponieważ zamienił 150g Ww jako dodatek do diety tłuszczowej na
"W sumie to nie za ciekawie - jak dominują u mnie węgle (nigdy nie liczę tego dokładnie - ale coś koło 200, tłuszczu z 60, białka z 70g - przy wadze obecnej 68kg) to senny jestem jak nie wiem ... A na treningu czy to sprint czy siłowy - pomimo rozgrzewki (tak z 20 minutowej) dopiero przy 2, a najlepiej przy 3 serii (jeżeli to
trening siłowy) można zacząć prawdziwe ćwiczenia (a to już nieomal ostatnie serie ...), a przy sprincie to jest podobnie - 2/3 bieg jest najlepszy (ale tutaj to nawet zrozumiałe)."
No,ale nic na to nie poradzę. Kto zrozumie przesłanie śmiga niczym atomówka na tłuszczach. Nie będzie to dane wszystkim, taka karma ;)
Choć inny biegacz, piłkarz liga czeska napisał :)
"No ja przy wywarach zoltkach, serach zoltych pasztetach, nie raz nie dwa ponad 120 Ww szamalem ale bialka wiecej niz 1g/kg nie przekraczam jesli stanowi ono glownie w wymienionych produktach. Z resztą ciężko mi przekroczyć tą ilość, musiałbym działać wbrew sobie.
Duża, w tym Twoja zasługa, że coraz lepiej uczę się (siebie) na żo.Dzielisz się cennymi informacjami, a kto jak z nich skorzysta to już jego sprawa.Kapitalną robotę odwaliłeś dla optymalnych sportowców. Nie wiem, jak Ci się odwdzięczyć, może kiedyś będzie ku temu okazja"
To tyle z mojej strony, jak widać można osiągnąć sukces wsłuch**ąc się w swój organizm dostarczając mu tego co potrzeba według potrzeb bez gramów czy % ;).