Tak na serio to każdy musi troszkę zindywidualizować praktycznie każde ćwiczenie pod siebie, żeby wyciągnąć z niego to co jest mu potrzebne. Przysiad masz bardzo dobry.
Na szczęście w internecie zaczyna być widać odradykalizowanie "guru" treningu siłowego. Takie kanały jak np. podsztangą w ubiegłym roku zajmowały się głównie odszczekiwaniem swoich nieomylnych rad treningowych z lat poprzednich

i upraszczaniem wszystkiego zamiast nadmiernej komplikacji z lat ubiegłych.
Taka nawalanka technikaliami przysiadu spowodowała, że ludzie się zwyczajnie tego ćwiczenia zaczęli bać - bo zaczynali sobie wkręcać, że to nie do ogarnięcia żeby tyle elementów serwowanych przez internetowych guru ogarnąć w jednej sekwencji ruchów. Poza tym ludzie przestali ciężko siadać bo im technika się rozjeżdżała na rekordach. Tylko że nie widzieli jak technika się rozjeżdża na rekordach tym guru z kanałów internetowych - co można było zobaczyć na przykład w relacjach z zawodów trójbojowych.
To nawet na Ciebie wpływnęło, bo z góry się zaczęłaś tłumaczyć, że nie jest idealnie - bo masz cały czas z tyłu głowy że może przyjść święta inkwizycja przysiadowa i Ciebie skazać. Trochę ironizuję ale tak to u nas w internecie i na siłowniach w ostatnich latach niestety wyglądało. Tymczasem przysiad to dość prosty ruch w którym w sumie głównie chodzi o to żeby wzmacniać słabsze ogniwa (głównie poprzez po prostu przysiadanie z wykorzystaniem różnych metod jakie daje nam szeroki wachlarz technikaliów treningowych) i nie robić radykalnych błędów grożących kontuzją.
Także ja proponuję w ogóle się tym nie stresować i robić
siady - szczególnie że masz je na serio bardzo dobre.
Zmieniony przez - nightingal w dniu 2025-01-08 09:19:43