Eeee, przeczytałem pare waszych postów i musze powiedzieć że nie mam zielonego pojęcia o co w sie spieracie...
O dziewczyny??
Kto kogo by pobił??
O piniądze??
Kto jest większy ten ma lepiej??
Ze niski moze być pilotem i w czołgach jezdzić??
****A!!!
Dajcie sobie spokój.. ja mam 208cm i mi wisi mogłbym nawet urosnąc jeszcze z 5cm(gram w kosza), i ludzie nie czepiaja sie też małych, wielcy tez maja prze***ane... ile razy mozna słuchać:
Ooo ****a jaki wielki!!
Ile masz wzrostu??
Ale pan duży! (jak bym ****a nie wiedział

)
I setki takich pierdół, ale ja mam to w dupie, małym tez radze miec w dupie.
Co do dziewczyn to zauważyłem ze to zależy od nich samych, nie które lubią wysokich inne wolą niskich, jedne lecą na hajs innym sie
wydaje że nie

dlatego nie spierajcie sie o to bo nie warto...
Co prawda jakby mnie ktos postawił przed wyborem (nawet jakbym niegrał w kosza) mieć 160 czy 210, wybrałbym tą drugą opcje, inny na odwrót...
Ja mysle że bez wyjątku wszycy mają jakieś kompleksy, a ci co najwięcej dyskutują np na takim forum mają je największe...
To tyle z mojego wywodu, zakceptujcie siebie to inny was zaakceptują, tyle...
PS: wiem że wszystkich was podniosłem na duchu, dlatego mozecie mi dac po sog'u
