Ojej napisałem dokładnie temat powyżej, że tutaj nikt nie jest wróżką i jasnowidzem i nie wiemy czy ktoś urośnie czy nie. Ja to napisałem, marczello także, a jak ktoś chce coś napisać, to niech się dwa razy zastanowi nim napisze i sprawdzi chociaż 5-10 ostatnich stron w tym temacie. To naprawdę nie boli. Ja przeczytałem wszystkie i jakoś żyję, udało mi się zagłębić w temat.
A to co pisałeś barssa, to było już naprawdę wiele osób, które to pytanie zadawało i my naprawdę nie jesteśmy tutaj jakimś lekarzami czy nie wiadomo kimś, nasze rady zarówno moga być dobre, jak i trochę mijać się z prawdą. Jak się ma jakiś problem ze swoim wyglądem, jakies pytania, chce się czegoś dowiedzieć, to trzeba się udać do lekarza specjalisty i już. Tylko tyle i aż tyle.
A to co pisałeś barssa, to było już naprawdę wiele osób, które to pytanie zadawało i my naprawdę nie jesteśmy tutaj jakimś lekarzami czy nie wiadomo kimś, nasze rady zarówno moga być dobre, jak i trochę mijać się z prawdą. Jak się ma jakiś problem ze swoim wyglądem, jakies pytania, chce się czegoś dowiedzieć, to trzeba się udać do lekarza specjalisty i już. Tylko tyle i aż tyle.
Uspokój sie. To nasz przyjaciel, Zegrzysław. No, Zegrzysław wycharcz coś do pani.
Może ma ktos coś ciekawego przetłumaczone? Jeśli tak to byłbym bardzo wdzięczny za wklejenie tego tutaj.

. Ogólnie rzecz biorąc faceci mają teraz zazwyczaj powyżej 185 cm, ale za to są chudzi, często po 70-75 kg. Jak patrze na moich młodszych kolegów to wogóle są jakimiś gigantami jeśli chodzi o wzrost, jak niedawno byłem w moim dawnym liceum to czułem sie jak dziecko w tym tłumie długasów. Wzrostu to ja nie mam, więc trza popracować nad mięsniami, choć i z tym ciężko.
. Moja koleżanka robiła na swojej uczelni ankiete m.in. dotyczącą średniego wzrostu studentów 5-go roku i dla odmiany tych niższych roczników i wyszły jej takie wyniki: