Co do cwiczen, to wiadomo, ze ruch to zdrowie, wiec warto pocwiczyc. W sklepie mozna sobie bez problemu kupic drazki rozporowe, jak ktos chce to niech poplywa (jak umie) i streching, w sumie rozciaganie jest potrzebne, czy to rano wstajemy, czy przygotuwywujemy sie do cwiczen. Tylko co do tego drazka, czy przypadkiem nie jest tak, ze jesli sie uda jakims cudem (jesli to takze nie bedzie spowodowane przez geny) urosnac ten 1cm-2cm, to jak sie pozniej zaprzestanie cwiczenia, to to wszystko wraca? Byly tez glosy ludzi w tym temacie, ze oni cwicza i jakowych efektow nie widza. A slowo "podobno" moze byc "semantycznym naduzyciem".
Co do operacji, to nie wiem. Wiecej osob mogloby sie pokusic, gdyby zamiast 4cm-5cm wydluzalo od 10cm do 20cm, wtedy ludzie chetniej by na to patrzyli, zwlaszcza, ze trzeba duzo zaplacic i bez kilku miesiecy cierpien by sie nie obeszlo.
A jesli chodzi o metody optyczne typu wkladki do butow. Jak ktos zalozy, to znajomi i kumple beda wiedzieli ile masz i beda sie dziwili, jak on tak szybko podrosl. Plus 2cm, hmm... a co jesli, dziewczyna by to zauwazyla i zapytala, dlaczego on to nosi, z jakiego powodu, w jakim celu itp. i itd.?
Co do postaw, fryzur i ubioru, to przedtem byla mowa, wiec trudno cos tutaj dodac wiecej, chyba wczesniej zostalo to juz wystarczajaco omowione.
A co do wzrostu, to moze najodpowiedniej byloby, gdyby kazdy sie zmierzyl w wieku 25 lat, wtedy to juz czlowiek chyba przestaje rosnac i wzrost jest chyba najbardziej miarodajny, bo slyszalem o przypadkach, gdzie ludzie po 20 roku zycia, lekko podrastaja. Moze nie jest tak ze wszystkimi, ale jakis procent na pewno.
A sprawa z dziewczynami, o ktore wiele juz bylo wypowiedzi jest wciaz aktualna. I czasami podczas ich wypowiedzi traci lekka hipokryzja. Nie mam nic przeciwko niewysokim, ale sama mam np. 150cm-160cm kilka cm, a moj chlopak 185cm-195cm w zwyz. Hmm... Widac nawet po tamtym programie, jak ludzie patrza na wzrost i jak dziewczyny to widza, i trudno czasami jest, bo niektorzy z nich mieli naprawde fajne i ciekawe pasje, jednak jest jak jest i trudno sie mowi. Kiedys nawet uslyszalem, takie okreslenie jak "dyskryminacja". Moze nasze spoleczenstwo jest jakos malo tolerancyjne, a gdzie indziej, raczej mniej przygladaja sie temu i mniej slychac jakichkolwiek uwag na ten temat.
Co do operacji, to nie wiem. Wiecej osob mogloby sie pokusic, gdyby zamiast 4cm-5cm wydluzalo od 10cm do 20cm, wtedy ludzie chetniej by na to patrzyli, zwlaszcza, ze trzeba duzo zaplacic i bez kilku miesiecy cierpien by sie nie obeszlo.
A jesli chodzi o metody optyczne typu wkladki do butow. Jak ktos zalozy, to znajomi i kumple beda wiedzieli ile masz i beda sie dziwili, jak on tak szybko podrosl. Plus 2cm, hmm... a co jesli, dziewczyna by to zauwazyla i zapytala, dlaczego on to nosi, z jakiego powodu, w jakim celu itp. i itd.?
Co do postaw, fryzur i ubioru, to przedtem byla mowa, wiec trudno cos tutaj dodac wiecej, chyba wczesniej zostalo to juz wystarczajaco omowione.
A co do wzrostu, to moze najodpowiedniej byloby, gdyby kazdy sie zmierzyl w wieku 25 lat, wtedy to juz czlowiek chyba przestaje rosnac i wzrost jest chyba najbardziej miarodajny, bo slyszalem o przypadkach, gdzie ludzie po 20 roku zycia, lekko podrastaja. Moze nie jest tak ze wszystkimi, ale jakis procent na pewno.
A sprawa z dziewczynami, o ktore wiele juz bylo wypowiedzi jest wciaz aktualna. I czasami podczas ich wypowiedzi traci lekka hipokryzja. Nie mam nic przeciwko niewysokim, ale sama mam np. 150cm-160cm kilka cm, a moj chlopak 185cm-195cm w zwyz. Hmm... Widac nawet po tamtym programie, jak ludzie patrza na wzrost i jak dziewczyny to widza, i trudno czasami jest, bo niektorzy z nich mieli naprawde fajne i ciekawe pasje, jednak jest jak jest i trudno sie mowi. Kiedys nawet uslyszalem, takie okreslenie jak "dyskryminacja". Moze nasze spoleczenstwo jest jakos malo tolerancyjne, a gdzie indziej, raczej mniej przygladaja sie temu i mniej slychac jakichkolwiek uwag na ten temat.
Uspokój sie. To nasz przyjaciel, Zegrzysław. No, Zegrzysław wycharcz coś do pani.

no ale bez niego tez sie obejdzie tzn mysle ze jeszcze powinienes urosnac jakies 5 - 10 cm tak mysle ale jestem ciekaw czy przeczytales pare stron z tego tematu ? Chociazby ostatnie artykuly ktor byly kwintesencja tego tematu ? Ja tez jestem maly bo mam 163 cm 19 lat i co ? Jakos sie trzeba z tym pogodzic no trudno nie jest latwo ale trzeba miec jaja