Jest liderem w tym dzialeSzacuny
4272
Napisanych postów
5120
Wiek
47 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
118521
Dzięki Viki, dobrze dobrze, zyję, działam dalej, mam teraz 5-dniowa pełną przerwę od treningów, zaplanowaną, do niedzieli włącznie, a od przyszłego tygodnia wracam na obroty z nowym planem, to pewnie się uaktywnie tutaj i powrzucam troche postow z treningami I wszystkiego naj naj w nowym roku!
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
4272
Napisanych postów
5120
Wiek
47 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
118521
Roznica wagi miedzy zdjeciami to okolo 8kg, moze trochę wiecej. Taka ciekawostka, ile mozna zrobic w 5 lat nawet w moim wieku, ale przy pelnym zaangazowaniu, tzn w tym czasie byly naprawde pojedyncze dni kiedy jadlam bez liczenia poza planem, podobnie treningowo, 4-5x w tyg, pojedyncze tygodnie be treningu, ale to tez zaplanowane, realizacja planu 99%. Teraz pytanie do osob ktore chca widocznych efektow, czy sa w stanie tak dzialac przez kilka lat? To już nawet nie chodzi o jakieś motywacje czy zaangażowanie, checi, tylko czy życie na to pozwala, niestety nie kazdy po prostu moze sobie pozwolić na coś takiego, nawet jakby chcial, a ja przez ostatnie lata mogłam, niestety jak byłam młodsza nie byłoby to możliwe nawet jakbym bardzo chciala.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36463
Wiek
47 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
683007
Tak na 90% to jak byś zaczęła jak byłaś młodsza to łatwiej by było osiągnąć efekty nawet z bardziej rekreacyjnym podejściem do tego wszystkiego. Natomiast nie zmienia to faktu że zrobiłaś kolosalny progres i wykonałaś kawał sumiennej roboty.
Podejście też się zmienia wraz ze stażem treningowym i wiekiem. Myślę że sama też to zauważasz lub za jakiś czas zauważysz.
Ja osobiście mam teraz dużo luźniejsze podejście. Kiedyś potrafiłem wziąć urlop, żeby zrobić trening w dzień jeśli wiedziałem, że wieczorem nie będę mógł. Potrafiłem nie pójść na imprezę rodzinną, żeby treningu nie opuścić. Teraz bardziej polegam na odczuciach - czasem sam przesuwam trening na kolejny dzień bo nie czuję, że tego dnia będę w stanie dać z siebie tyle co bym chciał. Czasem robię to dlatego że po prostu chcę się spotkać ze znajomymi itp.
Tak czy inaczej w tej zabawie najważniejszy jest fun. I trzeba robić wszystko żeby go nie stracić.
Zmieniony przez - nightingal w dniu 2025-01-07 08:39:21
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
4272
Napisanych postów
5120
Wiek
47 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
118521
A to napewno jakbym byla młodsza byłoby latwiej i szybciej by to poszlo, nie ma co ukrywac ze wiek ma tu znaczenie i to popularne ‚wiek to tylko liczba’ nie jest prawdziwe, to nie tylko liczba i wcale nie da sie tyle samo. Ja wiedząc to pewnie dlatego daje z siebie naprawdę maksa, ile mogę i opieram się przed rekreacyjnym podejście bo wiem że przy takim nie miałabym takich efektów. I póki mam z tego fun i mnie to cieszy i bawi to będę to ciągnąć.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36463
Wiek
47 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
683007
Super. Właśnie o to chodzi, żeby coś ciągle nas ciągnęło na siłownię i napędzało do wykonywania nierzadko bolesnych i niezbyt komfortowych rzeczy.
W ostatnią sobotę poszedłem na trening i się okazało że wrócił na moją siłownię kumpel, z którym bardzo lubiłem zawsze trenować. No i tak w sumie jak się zastanowiliśmy to na 14 tysięcy mieszkańców naszego miasteczka to takich w ogóle trenujących facetów po 45 roku życia jest około 10. Z czego trenujących z jakimś większym zaangażowaniem 5. Pięćdziesięciolatek (50+) jest 1 . Także z wiekiem w społeczeństwie jednak ten zapał do siłowni maleje.
Szacuny
325
Napisanych postów
10200
Wiek
37 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
67971
jest spory progres :) mi brakuje zaparcia jak mam doła i zawsze coś, raczej ostatni rok nie był owocny biorąc pod uwage co sie wydarzyło. Ostatnio kolejny wielki powrót zrobiłem
Szacuny
21850
Napisanych postów
32475
Wiek
32 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
893424
Stety czy niestety, poziom na którym jest Magda, byłem ja, czyli poziom zawodniczy, wymaga od nas praktycznie całkowitego poświęcenia. Oczywiście, ktoś kto mnie śledzi od dawna może powiedzieć, że przecież od dobrych kilku lat podchodzę już bardzo na luzie do wszystkiego, a mimo to czasami jeszcze startuje. No tak, tyle że to już są starty dla zabawy, a forma jaką robię jest daleka od tej z mojego szczytu, gdzie wszystko było max dopiete. Co więcej, u Magdy dochodzi właśnie kwestia wieku (Boże, mam nadzieję że nie zabrzmi to źle ). Moje zdanie jest takie, że jeśli ktoś nie jest zawodnikiem, lub startuje tylko dla zabawy że tak powiem, to może faktycznie nie warto poświęcać się temu w 100%. Przy większych ambicjach, inaczej się raczej nie da nic osiągnąć. A ja jestem cały czas pod ogromnym wrażeniem tego, co Magda zrobiła przez ostatnie lata
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
4272
Napisanych postów
5120
Wiek
47 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
118521
Hehe cos ty Przemek, nie zabrzmi zle, wiem ze stara jestem, ale! mimo to czuje ze jest ten potencjal jeszcze spory, to co do tej pory zdzialalam to nie sa zadne moje maksy ani zyciowki, czulam pod koniec tego prepa ze tam zapas jeszcze byl i mentalny i przede wszystkim fizyczny/biologiczny, no ale zaczynajac mimo wieku bylam wyjsciowo w dobrym stanie hormalnym, metabolicznym, zdrowa jak kon,organizm nie wyeksploatowany, wiec co, teraz tylko dzialac dalej :) A jak tak to juz z podejsciem na 100%, ile sie da wycisnac z tego, mnie to bardzo rajcuje, to jest dla mnie fun :)
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6925
Napisanych postów
63310
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
787668
Zazdroszczę możliwości Madzia żeby tak być sumiennym i zaangażowanym. Widać u Ciebie super progres i jak czujesz, że możesz więcej to tylko trzymam kciuki, że wszystko się uda. Ja już nie pamiętam tygodnia żebym od początku do końca zrobił coś zgodnie z założeniami. Niedojadam albo muszę trening przesunąć na kolejny dzień w zależności co się wysypie danego dnia