* Wtorek - (klatka piersiowa+brzuch):
1.Wyciskanie sztangi na skosie dodatnim- 2s 6/12 powt. 55/45kg
2.Rozpiętki na skosie dodatnim 2s12powt -7kg
3.Pompki na poręczach 2s/maks 10/6 powtórzeń
4.Przenoszenie sztangielki leżąc w poprzek ławki 2s12powt- 21kg
Nie będę się rozpisywał, idę spać, powiem tylko, że trening ok, ale bez rewelacji
1.Wyciskanie sztangi na skosie dodatnim- 2s 6/12 powt. 55/45kg
2.Rozpiętki na skosie dodatnim 2s12powt -7kg
3.Pompki na poręczach 2s/maks 10/6 powtórzeń
4.Przenoszenie sztangielki leżąc w poprzek ławki 2s12powt- 21kg
Nie będę się rozpisywał, idę spać, powiem tylko, że trening ok, ale bez rewelacji


Nic nie czuje na trenach, progres itd. ale po trenach, przed - brak ochoty na nie, senność po nich, wypompowanie, a michę poprawiłem. Właśnie, dzisiaj pierwszy raz od kilku lat nie zjadłem śniadania - ja to czarno widzę wszystko..... Nawet tren mnie nie cieszy, jak jestem ogólnie słaby. O chorobie nie ma mowy - ani gorączki, ani nic. Przez splita to wszystko chyba - wcześniej na klatkę były 2 ćwiczenia i łącznie 4 serie, teraz jest 12, i tak z każdą partią.