Ja kiedyś startowałem z pułapu w którym miałem nogi jak strongman. Były spore, ale jak pień drzewa, czyli zero separacji. Jeden ciężko przepracowany rok i można było obrysować każdą głowę czwórek. Bardzo dużą rolę odegrał wtedy trening w okluzji (różne jego schematy) na dużej objętości. Dziś z rozmiaru czwórek sporo mi zleciało, bo przez kontuzje nie mogę dźwigać takich klamotów jak kiedyś. Ale separacja nawet przy wyższym poziomie tkanki tłuszczowej jest widoczna. Widać nawet jak napnę mięśnie gdzie zjechała naderwana głowa mięśnia prostego. Jest sporo nowych badań o treningu okluzyjnym. W Polsce zajmuje się tym jeden z AWFów - prof. Michał Wilk bodajże. Uważam że dla wyciągania detali jest to najfajniejsza metoda - bo moim zdaniem z racji możliwości zejścia z klamotów wiąże się z małym ryzykiem.
Zmieniony przez - nightingal w dniu 2024-10-28 19:20:27
Zmieniony przez - nightingal w dniu 2024-10-28 19:41:08
Zmieniony przez - nightingal w dniu 2024-10-28 19:20:27
Zmieniony przez - nightingal w dniu 2024-10-28 19:41:08
BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!
te mistrzostwa swiata PCA mam za 2 tyg, jade tak for fun bardziej by sobie wyjsc, bo kurde naprawdę fajne sa te emocje tuż przed wejściem na scenę, adrenalina stres ale bardziej taka jakas ekscytacja, na wynik dobry to sie nawet nie nastawiam calkiem szczerze 