No właśnie powiedziałbym, że GSP nie jest zużyty - mało kontuzji, wszystkie wyprowadzone w najlepszy możliwy sposób (nacisk na rehabilitację i prewencję), super zdrowy tryb życia. Jedno skończenie w całej karierze przez ciosy ( i to nie było KO jak w przypadku Woodleya). Wojen też w sumie nie miał jakiś legendarnych, o których się mówi że zabierają 10 lat życia
Jeżeli coś go różni na niekorzyść od Woodleya to głód.
GSP swoje już zarobił - więc ta motywacja, choć dalej istnieje w jego przypadku nie jest tak duża jak dla Woodleya, który czeka na swój "money" fight.
Druga sprawa to dziedzictwo - GSP przypieczętował swoją wielkość walką z Bispingiem. Woodley choć pokonywał świetnych zawodników, nie osiągnął jeszcze tyle co GSP (osiągnął w chvj, ale pamiętajmy że GSP jest dyskusyjnie P4P goatem, nie ma trudniejszego rywala do porównywania się).
GSP po prostu jest w tym biznesie od tak dawna i osiągnął wszystko - ale fizycznie zużyty nie jest w ogóle. Zmęczony psychicznie - to już kompletnie inna sprawa i tu na pewno ma nad nim przewagę Woodley (abstrah**ąc od aspektu umiejętności itp)
Zmieniony przez - Dremor w dniu 2018-09-29 15:12:16