Tak jak masa gdzie cheaty wypadały w święta oraz w okresie po zawodach ale to też nie przez to, że prosiłem tylko wręcz dostałem nakaz
Jedynie co czasem się zdarzyło na masie to czasem dać trochę więcej owoców a tak to micha trzymana. Z tym, że dla mnie to nie był problem bo raz, że jedzenie naprawdę mi smakowało a 2 wgl nie miałem parcia jakoś specjalne na inne rzeczy. Jedynie właśnie do owoców ciągnęło najbardziej bo tak jak np nie lubie czekolady tak za wszelkimi owocami niesamowicie przepadam i moment na redu w którym zostały one zmnieszone był najbardziej bolesny
Teraz na redu też w sumie nie jest źle. Bo głód zabijam baaaaardzo dużą ilością warzyw. Mocniej ciągnie jedynie jak wyczuje jakiś zapach bo pod tym względem węch niesamowicie się wyostrzył

Ale ani razu nie było sytuacji w której zastanawiałem się czy walczyłem ze sobą
edit. Inna rzecz, że uważam o ile zwykły Kowalski który chce po prostu miec brzuch na lato może sobie ponarzekać na dietę czy nie trzymać jej zbyt ściśle, o tyle w przypadku osoby która przygotowuje się na zawody takie zachowanie nie powinno miec miejsca. Bo zawodnik/zawodniczka bb czy fitness narzekający na to, że musi trzymac diete jest jak piłkarz któr narzeka, że musi biegać lub też kucharz który narzeka, że mu spedzac dużo czasu w kuchni.
Te rzeczy są ściśle ze sobą powiązane i jak ktoś chce wykonywać dany zawód albo sport musi liczyć się z tym, że będzie musiał robic rzeczy które się z nim wiążą. A jak zawodnik narzeka na to, że ma diete trzymać to cóż. Może powinien się zastanowić czy dalej powinien iść tą drogą. Bo osobiście nie widzę sensu w tym by się katować albo robić coś wbrew sobie. W takim wypadku może warto spróbować innej dyscypliny w której może lepiej się odnajdziemy
Zmieniony przez - infernol w dniu 2017-07-06 08:20:30