O TO POST ZE STRONY 43 :
''174 cm jest ok? To przeanalizujmy taką oto sytuację:
Jest PASTYL A i PASTYL B.
PASTYL A-
przeciętny Polak, który odżywia się nie za dobrze, nie ma wielkiego pojęcia o dobrym jedzeniu(przeciętny Polak tak ma), je to, co mu smakuje, a nie to co jest zdrowe. Rodzice też nie mają pojęcia o zdrowym odżywianiu i też kupują takie produkty, które są smaczne, ale nie zawsze(czytaj rzadko) są zdrowe, często je mniej obiadu po to, żeby zjeść więcej lodów na deser.
Trening PASTYLA A- czasami wyjdzie z kolegami pograć w piłkę, czasami pójdzie na basen, o wiszeniu na drążku nigdy nie słyszał, nie ma pojęcia, że to pomaga na wzrost i że sport to zdrowie.
Stymulator hormonu wzrostu- nie wie nawet, że coś takiego istnieje.
PASTYL B(PASTYL XXI wieku)-
Dobrze je, rodzice wiedzą co zdrowe(niekoniecznie smaczne), łatwy dostęp do zdrowych produktów, spożywa dobre białko, zdrowe tłuszcze takie jak omega-3 i tran, nie spożywa słodyczy prawie wogóle, bo woli zjeść więcej zdrowego pokarmu.
Trening PASTYLA B- PASTYL B wie, że jak bedzie dużo pływał, wisiał na drążku, uprawiał wiele różnych sportów, to to mu pomoże urosnąć, zachowa prosty kręgosłup(czyli nie straci np. 2 cm przez skrzywienie kręgosłupa), będzie zdrowy, więc i rosnąć będzie szybciej.
PASTYL B słyszał też, że na wzrost pomagają
stymulatory hormonu wzrostu, które dla zdrowia szkodliwe nie są, więc śmiało je zażywa.
I jak myślisz, który PASTYL byłby wyższy??
Ja właśnie przez całe życie miałem tak jak PASTYL A. Gdybym żył tak jak PASTYL B, to jestem przekonany, że miałbym spokojnie 185 cm.
Jeszcze małe podsumowanie dlaczego dałem te 2 przykłady. Dałem je po to, żeby pokazać, że osiągnięcie wzrostu 180 cm będzie naprawdę bajecznie proste przy takim zdrowym trybie życia, a teraz w sklepach pojawiają się takie produkty, które są i smaczne i zdrowe- np. danunki, które nawet witaminę D mają podobno itp.. Niedługo człowiek nawet jak nie będzie chciał sie zdrowo odżywiać, to i tak będzie dostarczał niezbędnych składników odżywczych.''
''Jeśli rzeczywiście przeczytałeś tyle stron ile napisałeś to powinieneś wiedzieć że wzrostu zmienić nie można , możesz sobie żreć danonki i inne gowna , pic hektolitry mleka , wisiec po kilka godzin na drązku ale i tak nie wygrasz z genetyką .
Ja mimo że powinienem mieć dobre geny (wysokim byc) nie jestem , trudno czekam dalej , nic wiecej nie zrobie , to na tyle''
... Temu panu radziłbym przeczytać pierwszy cytat

i nie tylko go ale, także reszte topiców z owych 114str. zanim zarzucisz mi nieumiejętność czytania lub czytanie z niezrozumieniem...

Jest tam naprawde wiele rzeczy o tym co robić czego nie co jeść/pić. Ja np. nie wierze, żeby kolo powiedzmy ojciec-188 matka-180, który jara, pije, ćpa, a mleka chyba nawet na oczy nie widział miał 185cm...