Trochę rozwinę swoją wypowiedź. Jak zapewne każdy wie, łańcuch służy do przekazywania energii pomiędzy kołami zębatymi. Koła zębate mają stałą niezmienną geometrię, a co za tym idzie, łańcuch powinien być jak najdokładniej do tej geometrii dopasowany. Rozciągnięcie łańcucha powoduje, że odstęp pomiędzy rolkami się zwiększa, przez co pracuje w dalekiej od zaprojektowanej trajektorii ruchu niszcząc koła zębate. Ot i cała filozofia.
Ciekawym rozwiązaniem byłoby zastosowanie paska klinowego i kół pasowych (notabene nazywanych szajbami), niestety znacznie skomplikowałoby to ten prosty mechanizm, gdyż należałoby cofnąć się trochę wstecz i korzystając z wiedzy Leonarda da Vinci, zastosować koła pasowe o zmiennej średnicy. Niestety nie mogę znaleźć rycin ilustrujących ten wynalazek.
Właściwie to chciałem tylko sobie napisać, coby nie zapomnieć, że muszę obniżyć mostek w rowerze, kupić pedały spd-sl i odpowiednie do nich obuwie, zamówić BA, bo chyba czas zacząć się wspomagać

i kask na rower jakiś.
Zmieniony przez - _Szajba_ w dniu 6/8/2018 11:46:36 PM