Witam Panowie!
Chciałbym się przywitać i przedstawić. Podglądam temat od jakiegoś czasu i postanowiłem w końcu napisać. Szacunek dla wszystkich za trud i pracę włożoną w dążenie do wyznaczonych sobie celów! Podziw dla grupy 100+ ;)
Chciałbym się podzielić również moją drogą do poprawy wyskoku. Gram w siatkówkę w amatorskiej lidze w lodzi. Na siłownie wszedłem 10 tyg temu, na początku bez większego składu - od 6 tygodni tradycyjnie podstawowe ćwiczenia - atg, mc, pp, power clean,
pompki na poręczach, podciąganie, brzuch. Na tą chwilę wyniki średniawe jeśli chodzi o wyskok i siłę w bojach, ale mam ambicję i samozaparcie:
po 10 tygodniach(przed)
dosiężny: 64 kg (59)
przysiad atg: 110 kg (90, kiedyć robiłem tylko pół siady, a może nawet ćwierć ;) było wtedy 140)
mc: 120 kg (jakiś rok temu 130, ale bardzo słabo technicznie)
Z końcem tego tygodnia będzie tydzień odpoczynku od siłowni, zdejmujemy część cięzaru i jedziemy dalej ;] Cel na tą chwilę:
przysiad: 140 kg
mc: 150 kg
rwanie: 60 kg - nie robiłem jeszcze
dosiężny: 78 cm - magiczny kalkulator pokazuje, że tak będzie przy takich wynikach siłowych :P
Czas osiągnięcia celu dopiero określę po treningu po odpoczynku kiedy to ocenie lepiej jak poszła siła.
Pozdro dla wszystkich i dzięki za wiedzę, którą nabyłem czytając te kilkaset postów ;)