Dziś trening klaty i tricepsów.
Byem ciekaw ,czy będzie Chris po wtorkowych plecach... :)
Mnie wszystko boli :)
Naprawdę się ucieszyłem-był Chris,który mnie przypomniał ,że ma na imię Ralf.
Ale moje imię też pomylił ,wiec jesteśmy kwita :)
Był zachwycony treningiem,powiedział ,że tak się czuje obolały i dopakowany,jak chyba nigdy.
I się pyta czy dziś też możemy razem trenować-.idealnie,bo mnie też to pasuje,zawsze + 30 % lepszy trening .
Ralf miał problem z wyciskaniem-po prostu nie opuszcza do klaty i to wprost proporcjonalnie do zakładanego obciążenia-czyli czym większy ciężar,tym wieksza odległość do klaty
W ten sposób wyciskał 110 kg na 6 razy a 120 na 2 razy-ale to już były ćwierć ruchy.
Dziś zaczął wyciskać ,tak jak powinno to wyglądać.
Doszedł do 100 kg na raz i na tym koniec.
Wtedy dokładnie zrozumiał,że błędnie robił to ćw.
Teraz delikatnie namawiam go na mój plan robienia siły-taki sam,jak kiedyś z Rafałem go zrobiłem.
Może uda się jakiś program prezentujący postępy Ralfa zrobić?
Spróbuję-na razie myślę choć o zdjęciu,byście bardziej wiedzieli o kim rozmawiamy.
Ale na razie trzeba poczekać :)
W każdym razie-tak na moje oko- widząc jego dużą masę mieśniową-waży 106 kg przy 192 cm (dziś dokładnie się pytałem i go ważyłem) -zaryzykowałbym twierdzenie,że w 10 tygodni wyciśnie 130 kg.
W trakcie treningu też wyszło trenowanie na maszynach a nie na wolnych ciezarach.
Cieżko Ralfowi szły rozpiętki -bo ich nie robił.
Za to jak rozpoczeliśmy trocepsy na wyciągu-stwierdził ,że tu jest dobry.
Przy treciej serii zmienił zdanie i mocno zredukował obciążenie :)
Miałem też dla niego tricepsowy deser-na koniec treningu tricepsów-
pompki na poręczach :)
Zrobił takie duże oczy,jak we wtorek przy drążku :)
I oczywiście żadnej pompki nie wykonał. :)
Trzeba było podłączyć konkretne odciążenie,by 6-8 pompek zrobił.
Tylko nie śmiejcie się z gościa tak szybko-wielu z Was w tej sytuacji(czyli na tym treningu miałoby podobnie,wyłączając oczywiście Ojana i Maacka :) ) miałoby podobne problemy :)
Powoli widać co trzeba by u niego poprawić ,jeżeli chodzi o ćwiczenia.
Sylwetkowo prezentuje się naprawdę dobrze,powoli zaczynają mu przebijać żyły na bicepsach-idzie ku dobremu :)
W każdym razie jesteśmy na jutro też umówieni na trening barków i nóg.
Będzie kolejny świetny trening dla mnie i ciężkie chwile dla Ralfa :)
Ale na pewno na tym bardzo dużo skorzysta.