SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

SFD Team: Łukasz Modzelewski i Przemek Górynowicz

temat działu:

Przygotowanie do zawodów

słowa kluczowe: , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 1665568

Nowy temat Temat zamknięty
...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 41 Napisanych postów 1402 Wiek 38 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 18065
Nie chcę spamować ale zagląda tu chyba najwięcej osób i zawsze ktoś napisze coś ciekawego. Oglądaliście ten filmik?
Macie jakieś opinie, najbardziej interesuje mnie co myślicie o tym że jedzenie "na zegarek " jest złe. Nie chcę nikogo hejtowc ale jak to pierd***nie. Później ludzie zamiast jeść i ćwiczyć rozkminiają 500 innych aspektów i w konsekwencji zero jakiegokolwiek progres

edit: link łamie pkt 6 regulaminu forum , proszę takich nie umieszczać na forum (administrator)
...
Napisał(a)
prz1993 Zawodnik IFBB
Ekspert
Szacuny 21901 Napisanych postów 32532 Wiek 33 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 893980
Nie oglądałem, ale za chwile obejrzę jak będzie luz w robocie Ale jak widzę "Donajski", to już mogę podejrzewać ze się nie zgodzę i materiał będzie kontrowersyjny. Nie lubię gościa, i często gada głupoty niczym nie pioparte, co udowadniał Knife z B-F
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 2303 Napisanych postów 3710 Wiek 32 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 112206
Ja osobiście sam jem potreningowy posiłek tak jak oni praktykują, czyli jak mnie zacznie "ssać" czasami jest to po 40 minutach a czasami 70.
Ale jeżeli w ciągu dnia mielibyśmy tak jeść to odpada... powiedzmy nazywam się Emil Kalenski i mam do nabicia dziennie 8-9k kcal... więc nie moge jeść kiedy jestem głodny bo się po prostu nie wyrobie wiec trzeba pchać na siłę
Ale ogólnie moim zdaniem wiedzę mają bardzo dobrą i wierze w ich poglądy Mówię tu o Donaju, Koralewskim i Michu



Zmieniony przez - wojtekztr w dniu 2017-02-28 06:12:01

Zmieniony przez - wojtekztr w dniu 2017-02-28 06:12:56
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11179 Napisanych postów 52134 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Nie dotrwam do końca. Ale wyczuwam sens
Akademickie podejście, jakie reprezentuje wielu fit youtuberów służy wyłącznie nabijaniu lajków i kreowaniu wizerunku wśród grona ludzi, którzy z jakichś niewytłumaczalnych dla mnie powodów odczuwają przemożną chęć teoretyzowania.
Dla rekreacji - wiele z tych aspektów (niuanse dietetyczne, hormony, etc.) nie ma znaczenia w tym sensie, że bez tej wiedzy, czy świadomości zrobisz progres.
Dla wyczynu, jak u chłopaków w tym dziale - myślę, że jednak głównie praktyka i torowanie własnego szlaku. Wiedza jest ok. Kiedyś nie było takich możliwości, jak dziś (dostęp do info, badań, supli, towaru, metod treningowych, sprzętu, wag kuchennych, rollerów, itd.), a ludzie ciężko trenując budowali imponujące sylwetki. Wiedzieli co i kiedy jeść i nie potrzebowali jutuberów.
Oczywiście, że narosło sporo mitologii w zakresie odżywiania, czy treningu. Ale niech każdy sobie odpowie, czy jeśli celem jest potężna i estetyczna masa mięśniowa, to najlepszym rozwiązaniem nie powinna być miska zbilansowanego żarcia co 3-4 godziny?
Bez ogarniania systemów żywieniowych, których narosło, jak grzyba w piwnicy - jedz dużo i dobrze, trenuj ciężko.
Filozofii w tym żadnej, a co parę dni mądrale w internecie próbują wynaleźć po raz drugi koło.
Leniwi ludzie szukają w teorii rozwiązań i recepty na sukces. A w tym sporcie, jak widać po dziennikach chłopaków, nie jest tak miło.
Mam znajomych starych zawodników i widziałem na żywo ich przygotowania do zawodów. Pchając kolejny pojemnik żarcia i siadając 200 w seriach na ostatnim treningu nóg przed wyjściem na scenę, nie opowiadał o biochemii i innych bzdetach. Kulturystyka z punktu widzenia merytoryki jest prosta - ciężka jest sama praca, której nie ułatwi wcale kombinowanie w podstawach.
A tam takie moje zdanie.
3
...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 41 Napisanych postów 1402 Wiek 38 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 18065
Ja od zawsze jem co te 3 godziny bo po prostu jestem głodny a potreningowy to już w ogóle jadłbym podczas ostatniej serii. Rozumiem że są ludzie w miarę normalni którzy nie są non stop głodni, ja niestety do nich nie należę. Też coś tam z jego materiałów czerpie ale za dużo rozkmin i badań które zawsze można poprzeć/obalić innymi badaniami tak jak to mówi chociażby Adam
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11179 Napisanych postów 52134 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Już pakulski świrował z "naukowym" podejściem... Jakoś w topie go nie ma.
To wszystko for money. Jeden z drugim onanizują się przed kamerką tym, co wyczytali, świeżaki łykają taką wiedzę, jak pelikany, a wyjadacze uśmiechają się i robią swoje


Zmieniony przez - emenems w dniu 2017-02-28 06:28:52
...
Napisał(a)
prz1993 Zawodnik IFBB
Ekspert
Szacuny 21901 Napisanych postów 32532 Wiek 33 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 893980
No dokładnie w sedno ememens.
I co do jedzenia to jest jak Wojtek pisze - sam teraz mając 720g węgli ssania już nie czuję. Jak miałbym jeść wtedy kiedy czuje głód, to dziennie zjadałbym może koło 500g ww. Czasem trzeba pchać na siłę i tyle.
Takie świrowanie z jedzeniem nigdy dobrze się nei kończy. Przykład Szmexego, który leciał ten swój IF, i wpychał dziwne ilości żarcia w jednym posiłku. Luki fajnie mu napisał w komentarzu na FB pod postem, gdzie żalił się, że ma problemy z żołądkiem - "dalej pchaj 4000kcal w jeden posiłek, to na pewno nie będziesz miał problemów z kichami", cos w ten deseń
...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 41 Napisanych postów 1402 Wiek 38 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 18065
emenems
Nie dotrwam do końca. Ale wyczuwam sens
Akademickie podejście, jakie reprezentuje wielu fit youtuberów służy wyłącznie nabijaniu lajków i kreowaniu wizerunku wśród grona ludzi, którzy z jakichś niewytłumaczalnych dla mnie powodów odczuwają przemożną chęć teoretyzowania.
Dla rekreacji - wiele z tych aspektów (niuanse dietetyczne, hormony, etc.) nie ma znaczenia w tym sensie, że bez tej wiedzy, czy świadomości zrobisz progres.
Dla wyczynu, jak u chłopaków w tym dziale - myślę, że jednak głównie praktyka i torowanie własnego szlaku. Wiedza jest ok. Kiedyś nie było takich możliwości, jak dziś (dostęp do info, badań, supli, towaru, metod treningowych, sprzętu, wag kuchennych, rollerów, itd.), a ludzie ciężko trenując budowali imponujące sylwetki. Wiedzieli co i kiedy jeść i nie potrzebowali jutuberów.
Oczywiście, że narosło sporo mitologii w zakresie odżywiania, czy treningu. Ale niech każdy sobie odpowie, czy jeśli celem jest potężna i estetyczna masa mięśniowa, to najlepszym rozwiązaniem nie powinna być miska zbilansowanego żarcia co 3-4 godziny?
Bez ogarniania systemów żywieniowych, których narosło, jak grzyba w piwnicy - jedz dużo i dobrze, trenuj ciężko.
Filozofii w tym żadnej, a co parę dni mądrale w internecie próbują wynaleźć po raz drugi koło.
Leniwi ludzie szukają w teorii rozwiązań i recepty na sukces. A w tym sporcie, jak widać po dziennikach chłopaków, nie jest tak miło.
Mam znajomych starych zawodników i widziałem na żywo ich przygotowania do zawodów. Pchając kolejny pojemnik żarcia i siadając 200 w seriach na ostatnim treningu nóg przed wyjściem na scenę, nie opowiadał o biochemii i innych bzdetach. Kulturystyka z punktu widzenia merytoryki jest prosta - ciężka jest sama praca, której nie ułatwi wcale kombinowanie w podstawach.
A tam takie moje zdanie.


Temat wyczerpany jednym postem hehe.
Piona
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 2303 Napisanych postów 3710 Wiek 32 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 112206
No widzialem to I stawiał że problem leży w środku, cos z jelitami.. a na końcu się okazało ze badania w porządku są i po prostu jest *ipa i dlatego skończył redukcje, do której już po kilku dniach wrócił Pomijam fakt ze pcha w siebie syf co 2 dni
...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 41 Napisanych postów 1402 Wiek 38 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 18065
prz1993
No dokładnie w sedno ememens.
I co do jedzenia to jest jak Wojtek pisze - sam teraz mając 720g węgli ssania już nie czuję. Jak miałbym jeść wtedy kiedy czuje głód, to dziennie zjadałbym może koło 500g ww. Czasem trzeba pchać na siłę i tyle.
Takie świrowanie z jedzeniem nigdy dobrze się nei kończy. Przykład Szmexego, który leciał ten swój IF, i wpychał dziwne ilości żarcia w jednym posiłku. Luki fajnie mu napisał w komentarzu na FB pod postem, gdzie żalił się, że ma problemy z żołądkiem - "dalej pchaj 4000kcal w jeden posiłek, to na pewno nie będziesz miał problemów z kichami", cos w ten deseń


Też to czytałem. Sam przez ostatnie 1.5 - 2 lata próbowałem różnych systemów żywieniowych od if przez tłuszcze na cbl kończąc i co? Wróciłem do starego schematu ze zwykła zbilansowana dietą na której notowałem najlepszy progres. Żadnej magii w tym nie ma. Konsekwencja i praca
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Temat zamknięty
Poprzedni temat

SFD TEAM: Mariusz Żaba-Przygotowania do sezonu jesień 2022

Następny temat

SFD Team: Dymitr Zasada - CienkiGosciu - MASA

electro
Polecane artykuły