Gdzieś tutaj na forum czytałem o teorii, że łatwiej mięsień budować niż spalać, a katabolizm byłby straszny dopiero brzy ostrej i bezmyślnej redukcji.
Bo dużo w tym prawdy. Co chwile ktoś powtarza sentencje o strasznym katabolizmie, a przy przemyślanym odżywianiu nie ma się czego specjalnie obawiać.
Bo dużo w tym prawdy. Co chwile ktoś powtarza sentencje o strasznym katabolizmie, a przy przemyślanym odżywianiu nie ma się czego specjalnie obawiać.
Poszukuję książki "Na początku był głód" M. Konarzewskiego, gdyby ktoś miał egzeplarz na sprzedaż - proszę o kontakt mailowy ;)
Jedna z bardziej przemądrzałych osób na forum.
