Wracając w poniedziałek z MP WRPF w Pruszkowie , zahaczyłem według planu o moją dawną siłownię TKKF ,,AZORY,, Kraków.
Był plan założyć koszulkę i spróbować coś w niej wycisnąć...
Nieco zmęczony trasą i barkiem odpowiedniej ilości snu / spałem 4 godziny / musiałem trochę pościemniać ....
Klatka wyciskanie leżąc
70kg x 20
70kg x 20
120kg x 10
120kg x 10
150kg x 6
potem coś kontaktowego przed założeniem koszulki...
170kg x 3
190kg x 2
200kg x 1
Teraz trochę zabawy podczas zakładania koszulki przez kolegę....bo niestety pomimo iż zabrałem ze sobą wiekszy rozmiar 52 A/S z rozciągniętymi na szerokość rękawkami , to ledwo się w nią wbiłem. Ale i tak nie była założona idealnie , ponieważ rękawki nie dało się wsunąć wyżej na łapy....
Ciężar był stały 270kg
1- opuszczanie do 5-ciu desek 10cm , ledwo doszła ale czułem że się układa i po podejściu jeszcze ją dociągnęliśmy
2- opuszczanie do 3-ech desek 6cm , tym razem było lepiej i ładnie doszła do desek i spoko w górę
3- opuszczanie do jednej deski grubość 2cm , i tutaj okazało się że już musiałem dociągać do deski i wtedy sztanga zmieniła tor i poszła w stronę szyi.
Po tych trzech próbach stwierdziłem że dopóki rękawki nie będą wyżej założone to sztanga bedzie płatać figle na samym dole.....
Dzisiaj przy użyciu mojego własnej roboty przyrządu , rozciągnąłem rękawki na szerokość i mam nadzieję że to pozwoli mi na lepsze podejście w kolejnych próbach w sobotę ?
Wyciągnąłem też drugą nieco mniejszą rozmiarem koszulkę , ale ona była już kiedyś używana prze kolegę do kilku startów ... jest cała lekko rozciągnięta i w niej również poszerzyłem rękawki. Zobaczę co z tego wyjdzie...?
Przez potrzebę prób w koszuli , muszę zmienić plan treningowy w tygodniu i tak kolejna klatka RAW będzie w czwartek.....ale nieco lżej żeby zostały siły na EQ