Bzyku dobrze kojarzysz +3kg już wskoczyło o dziwo pierwszy raz nic w ryja

Ilość wyświetleń tematu: 1666075

. Kolarsko-gastronomiczny blog z elementami kulturystyki powered by SFD - http://www.sfd.pl/post-p18363444.html
bo to nie chodzi o to że laby lecą w kulki ale skośnoocy wysyłają chłam
prz1993No nie ma właśnie. Dobra to trochę posmęcę... Męczy mnie zbijanie wagi do klasyka i wiem że moja sylwetka na tym traci, ale z drugiej strony wiem, że w klasyku mam szanse coś osiągnąć, bo już osiągnałem. Do 100kg - czy koedykolwiek przy moim wzroście będę mógł nawiązać walkę z Sosińskim, Przybyłą, Szmytem itp? Szczerze wątpię. Jest jeszcze 100+, ale tam musiałbym mieć gabaryt Lukiego, a tego nie osiągnę. Poza tym wiem jak czułem się w tym roku ważąc 116kg (z kratą na brzuchu), szczerze - nawet do tej wagi nie widzi mi soę wracać.... A jeśli chciałbym tyle ważyć na scenie, to ile na masie? Jak wtedy bym się czuł? Kolejna sprawa, może dla większości śmieszna - moja narzeczona nie akceptuje mnie aż tak dużego, denerwowała się już przy tych 116kg. Ona jest drobniutka więc możecie sobie wyobrazić, że niektóre sprawy już nie były takie łatweA ja nie jestem z tych, dla których siłka to całe życie, i jej zdanie jest dla mnie ważne. No i tak to wygląda.... Gorzkie żale teochę, ale macie szD
"Wszystko co teraz potrzebujesz to odrobina wyobraźni...Wasza wyobraźnia czy w to wierzycie czy nie, jest zwiastunem szczęścia jakie zagości w waszym życiu. Jeśli nie jesteś w stanie wyobrazić sobie tego jak może być, to nie oczekuj, że kiedykolwiek to ujrzysz spoglądając w lustro"
Dziennik treningowy:
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Cayek__Road_to_Aesthetics_2015/16_-t1062933.html
erwinoosPrzemek, a dlaczego taka decyzja, że poza 105kg nie chcesz wychodzić?
Przy Twojej szczytowej wadze, gdzie chyba było prawie 115kg o ile dobrze pamiętam ten bf był nadal dobry, nie przełożyło się to na lepszy progres sylwetki czy po prostu niekomfortowo się czujesz z taką wagą już?

Aktualny dziennik:
http://www.sfd.pl/Mariusz_Żaba:_MPJ_2015_str_34,_Kłodzko_44-t1089000.html
Galeria zdjęc:
http://www.sfd.pl/Marian_rocznik_92-t628047.html
DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!

Góra ciągle plackowata, ale z nóg to mi chyba nic nie zleciało
Prążki na czwórkach jak przed zawodami, na dupie też coś widać, dwójka poseparowana. Tak to ja mogę jeździć na wakacje
Nie wiem czy jest sens ciagnąć tą redukcję aż 2 tygodnie. Chyba polecę do końca następnego tygodnia i starczy. Bo co tu ciąć?
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły