Dobra, po ładowaniu

Wyszło trochę wiecej ww, bo coś koło 1100g, ale chyba nie zaszkodzi
1. 160g granexów + 50g rodzynków + WPC na mleku
2. 100g ryżu + 2 banany + 30g rodzynków + Whey Pudding
3. 180g makaronu + 300g sosu z biedry + 250g mięsa mielonego z kurczaka
4. 100g ryżu + 300g pieczonych jabłek + 40g płatków kukikrips + pół kostki twarogu + Whey Pudding
5. Omlet - 60g budyniu + 110g
płatków jaglanych + 300g gruszek + 40g rodzynków + 200g pieczonych jabłek + 400g białek jaj
6. Wafle ryzowe + 200g masy krówkowej + 100g dżemora + lion (fatu i tak nic nie wpadło więc 10g z liona nei zaszkodzi

)
No i co, w sumie kable wywaliło, ale jakiegoś mega nabicia nie ma. Ja musze mieć dużo fatu i węgli, inaczej się nie nabiję. No ale nie taki był cel.
Zdjęć nawet nie robię, bo ciemno w chałupie a i nie ma co pokazywać poza wielkim brzuchem
Jedno foto z treningu nóg, wrzucałem wcześniej ale coś się nie wgrało...
