Szacuny
1704
Napisanych postów
937
Wiek
2 lata
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
11321
Sorki krymol016 więcej teraz nie napiszę bo muszę się zbierać do wyjścia ale na pewno ktoś się jeszcze odezwie.Ewentualnie może jeszcze być Sabre red MK2 troszkę mniejsza puszka do kobiecej dłoni.
Kobietom polecamy także tzw chmurę stożkową (cone ) , tym dadzą one na ogół radę trafić i uciec jak na pierwszym filmiku , natomiast na drugim filmiku masz w akcji gaz żelowy , jeśli nie trafi dokładnie w oczy nie zadziała , a to może być w stresie w dynamicznej sytuacji trudne .
Szacuny
924
Napisanych postów
1401
Wiek
38 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
70169
No jeszcze jest pojemność MK3, więcej gazu, mocniejsze ciśnienie, niższa cena i generalnie różnicy w wysokości pojemnika nie ma, tylko pojemnik jest grubszy.
Generalnie najłatwiejszy w noszeniu jest 53, 10 cm wysokości, grubość 3,5, ale wystarczy tylko na 3 sek, co może nie wystarczyć, w stresie można nie trafić, lub za wcześnie wystrzelić.
60 ml. 11 cm wysokości, 4 cm grubości w moim przekonaniu jest za gruba i niewygodnie się trzyma.
74 ml. ma prawie 12,5 wysokości, grubość pojemnika niecałe 3,5 cm tak samo jak 53.
Szacuny
924
Napisanych postów
1401
Wiek
38 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
70169
Oczywiście bardzo ważne jest, żeby kobieta nie nosiła gazu w torebce, tylko w zewnętrznej, łatwo dostępnej kieszeni płaszcza, kurtki, bluzy, gdzie będzie tylko gaz, bez innych rzeczy. Warto też poćwiczyć szybkie, bezpieczne i pewne wyciąganie gazu z kieszeni z poprawnym chwytem, najlepiej z kciukiem na "spuście". Dobrze też na świeżym powietrzu poćwiczyć użycie gazu, oczywiście inną puszką, niż ta, którą nosimy (noszonego gazu nie marnujemy na testy, nie testujemy), także w takim wypadku trzeba kupić dodatkowy miotacz, żeby potrenować.
Zmieniony przez - Marcin44 w dniu 2018-01-22 20:46:24
Szacuny
493
Napisanych postów
1050
Wiek
46 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
18758
Odnośnie wypowiedzi Zybera chciałem dodać, iż większość technik prezentowanych na kursach samoobrony nie zda egzaminu wobec dużo silniejszego agresora w stresowej sytuacji. To, co działa na pokazach i na sali gimnastycznej często NIE zadziała w praktyce. Odradzam wszelkie precyzyjne techniki typu dźwignie na palce, łokcie itp. W realu przeciwnik nie da się tak złapać, albo się wyrwie, albo uderzy/kopnie. Gaz jest najbardziej sensownym wyjściem dla kobiety o ile użyje go z zaskoczenia, do tego użycie gazu jest względnie łatwe w sytuacji stresowej, gdzie często występuje efekt paraliżującego strachu, którego nie ma w ogóle podczas treningów "samoobrony".