Fans - po prostu -trochę pokory a odrzucanie krytyki w poczuciu swojej perfekcji to pierwszy krok do klęski :)
Podam inny przykład-zawodnik,siłacz,
kulturysta z ogromnymi osiągnięciami,jedzie teraz na nauką przysiadów do innych ekspertów.
Twierdzi,że chce się wszystkiego uczyć od początku a sam jest wyrocznią w tym zakresie w wynikiem ponad 300 kg.
Jak bym mu zwrócił uwagę co do techniki danego ćwiczenia(co by mnie nawet do głowy takie coś nie przyszło) nie byłby tym urażony,tylko podziekował by za zainteresowanie
I oto także chodzi w tym sporcie.
Nie usadowienie się w swoim mistrzostwie i spoglądanie pogardliwie z góry na innych,tylko cały czas rozwój,poznawanie nowej wiedzy,szczgółow,nowych ćwiczeń,nowych metod.
A wśród większości ćwiczących jest odwrotna tendencja-potrenują rok, dwa,trzy i praktycznie stwierdzają ,że wszystkie rozumy pojedli-pouczają na około wszystkich i czepiają się o wszystko.
Szczególnie też uwielbiają krytykować gości lepszych od siebie-często z rozbawieniem obserwuję jak uczą innych np mc,czy wiosła a za chwilę sami knocą sprawę maksymalnie.
I oczywiście-wszyscy to wstrętni sterydziarze,gdy są lepsi od nich.
Jestem przeciwnikiem dopingu ale doceniam ogromną pracę i talent ,ryzyko jakie ponoszą stosujący farmakologię a Ty ich jednym ruchem zmiatasz z powierzchni-kompetnie nic o nich nie wiedząc,przekreślając dziesiątki lat treningu,doświadczenia i poszerzania swojej wiedzy.
Zasada 15 % obowiązuje także w dopingu.
Na siłowniach obecnie prawie wszyscy coś po cichu próbują z dopingu,ze względu na łatwy dostęp i krypto reklamy w internecie-bo myślą ,że to Św Graal w tym sporcie-a jakie są efekty-widać
Większość wygląda jakby w ogóle nie trenowała lub sporadycznie a co dopiero brała sterydy.
Dobra - mniejsza z tym :)