Większość mężczyzn rozpoczyna przygodę z kulturystyką aby osiągnąć wymarzoną sylwetkę. Część z nich traktuje treningi jako hobby i sposób na zdrowy styl życia, jednak pewien odsetek zaczyna osiągać progres całkowicie oddając się stylowi życia jakim jest kulturystyka. Często zapominają o otaczającym ich świecie.

Ten artykuł nie powinien stać się dla nikogo inspiracją. Jest przeznaczony dla tych kobiet, które do tej pory nie miały do czynienia z tym elitarnym środowiskiem, a obiektem ich zainteresowań staje się ktoś oddany kulturystyce. Pomimo oczywistych atutów, dla równowagi przedstawiam 5 powodów, dla których warto przemyśleć romans z kulturystą.

1. Siłownia zawsze jest na pierwszym miejscu

4 godziny to czas, który twój potencjalny partner jest w stanie poświęcić, aby zrealizować trening. Same ćwiczenia to nie wszystko, pozostają jeszcze czas na odpoczynek po treningu, wesołe rozmowy z kolegami, relaksujący prysznic. Siłownia jest jego świątynią, którą musi odwiedzać wystarczająco często aby udobruchać bogów żelaza. Ty zapewne masz swoje potrzeby, takie jak wspólny spacer czy obiad (do obiadów jeszcze przejdziemy) jednak musisz pogodzić się z tym, że jesteś na drugim miejscu.

kulturysta

2. Jedzenie jako priorytet

On musi jeść co trzy godziny. Obowiązkowo. Nie jest istotne to, czy akurat jesteście w kinie (do którego przemyci w twojej torebce pojemnik z kurczakiem i ryżem) czy odwiedzacie twoich rodziców – jedzenie to priorytet. Nie jest też tak, że twój chłopak zje wszystko co ty uznajesz za pełnowartościowy posiłek – ma swoją ściśle określoną dietę, której będzie się trzymał. Co za tym idzie – wyjście na miasto na obiad nie będzie przez niego dobrze widziane chyba, że o określonej godzinie w miejscu gdzie serwowane są duże, krwiste steki. Dodatkowy problem napotkasz gdy zechcesz (bez wcześniejszego uprzedzenia) spróbować jego posiłku. Ilość białka, które zawiera jego danie jest ściśle zaplanowane, a to oznacza, że nic nie dostaniesz. Nie, on ci nie żałuje, po prostu ma „wyliczone na siebie”.

3. Czas na odpoczynek

Jeżeli liczysz na wspólnie spędzony wieczór, lepiej pozostań w sferze marzeń. Przyczyny, dla których (kolejny raz) nigdzie nie wyjdziecie są trzy. Po pierwsze: po wyczerpującym treningu (szczególnie nóg) jest zmęczony, zatem musi wypocząć. Najlepiej w pozycji leżącej, która nie będzie angażowała go do podejmowania żadnych czynności. Po drugie: musi zasnąć odpowiednio wcześnie, ponieważ sam trening jest tylko bodźcem do rozwoju – forma Adonisa wzrasta podczas regeneracji. Po trzecie: wspólne spotkanie w pubie ze znajomymi raczej nie będzie jego ulubiona formą rozrywki, ponieważ alkohol znajduje się na jego liście środków absolutnie zakazanych.   

4. Ograniczony budżet

W kwestii pieniędzy będziesz raczej zdana na siebie. Jego jedzenie, suplementacja, akcesoria treningowe będą pochłaniały niebotyczne kwoty. Wspólny wyjazd do Aspen zapewne odejdzie na drugi plan w obliczu jego wydatków.

5. Seks stanie się wyzwaniem

Dobrze czytasz. Jednym z największych minusów bycia z kulturystą jest seks. Z jednej strony w dniu poprzedzającym trening twój wybranek może podchodzić do niego niechętnie ze względu na to, że straci część testosteronu i energii potrzebnych mu do budowania masy mięśniowej, z drugiej jego ruchy mogą być niezgrabne co może zrzucić na ciebie część obowiązków, które będziesz musiała przyjąć, jeżeli będziesz chciała osiągnąć satysfakcję. Prawda jednak jest taka, że bycie kulturystą nikogo z góry nie dyskwalifikuje. On może być naprawdę świetnym facetem! Jeżeli tylko macie podobne zainteresowania albo cenisz sobie wolność w związku śmiało możesz zaryzykować! Inną kwestią jest to, że jeżeli się zakochasz nie będzie argumentu, który powstrzyma cię od spotkania z nim.