Jacob94Nie liczysz kalorii, więc jak podchodzisz do tego tematu, ile trzeba zjeść ?
Wiem już po prostu, jaki zakres poszczególnych makroskładników działa.Działa nie tylko na mnie, ale i na innych ludzi.Białko i tłuszcze najczęściej są na podobnym poziomie, rotacja natomiast następuje w przypadku węglowodanów.Co mogę napisać? Wielu trenujących je zdecydowanie za...dużo

Naczytają się głupot o hardgainerach i tak oto 65kg tyczki potrafią wsuwać 4,5-5 tys kcal dziennie.Trafił do mnie np. osobnik, któremu poprzedni trener kazał jeść kosmiczne ilości węglowodanów i białka (kosmiczna ilość w mojej subiektywnej opinii to już 3-3,5g białka zwierzęcego w przypadku początkujących i więcej niż 5 g węglowodanów).Obcięliśmy naprawdę sporą ilość kcal, a o dziwo mięśnie i siła rosły w szybkim tempie.Osobiście nigdy nie przekraczałem 3,5 tys. kcal.
Skąd sie to bierze? Najcześciej ze zbyt wygórowanych oczekiwań i braku obserwacji sylwetki.Jeśli waga nie rośnie o 3-4 kg w ciągu miesiąca, to podbijamy kcal.W efekcie rozwijamy się dokładnie tym samym tempem, a rośnie nam jedynie
poziom bf i stąd zmiany obwodowe czy wagowe są bardziej widoczne.Oczywiście są pewne wyjątki w tej kwestii-wyjątki, które np. pracują ciężko fizycznie.
Konkluzja ? Początkujący i średniozaawansowani nie muszę się obżerać i wierzyć w te bzdury o wysokiej trudności budowania masy mięśniowej.Sądze, iż mięśnie budujemy w podobnym tempie-bez względu na to jaki typ budowy posiadamy.Różnice następują jedynie w ilości zdobywanego tłuszczu i wody podskórnej.