Szacuny
161
Napisanych postów
1911
Wiek
48 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
22955
Kurde Marcin już niedaleko z tego co widzę co chłopaki piszą. CIŚNIEEESZZ !!!!!
"If you want to spend hours at the gym every week that’s cool, you can. Or you can focus a bit each day on only the most important and impactful exercises, so you still have plenty of time and energy left to get out there and enjoy LIFE"
Szacuny
90
Napisanych postów
551
Wiek
52 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
26563
Ja się bardziej obawiam, ze za mocno pociśnie. Zaczął około 14:50, maraton zejdzie Mu od 3:30 do 4:00. Żeby nie chciał odrabiać wszystkiego od razu. Warunki są nie do pozazdroszczenia.
03.05.2016 I KRS Formoza Ultramaraton Kaszubski 46.3 km [5:20:15] 13.08.2016 Gorce Ultra-Trail 43 km [6:36:50] 18.02.2017 Trójmiejski Ultra Track 65 km [8:53:13] 22.04.2017 II KRS Formoza Ultramaraton Kaszubski 46.3 km [5:10:27] "Everyone has a plan until they get punched in the face" M.Tyson
Szacuny
46
Napisanych postów
885
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
17458
Cały dzień w trasie, dopiero zajechałam do domu. Leć Marcin, Leć! Jesteś pewnie już po połówce maratonu, jeszcze chwilka, jeszcze momencik! Trzymam kciuki i przesyłam moc!
" - Tato.... - ciągnąłem słabym głosem. - Nie jestem pewien co robić, ledwie mogę się ruszać..
- Synu.... - powiedział z nagłą determinacją. - jeśli nie możesz biec, idź. Jeśli nie możesz iść, czołgaj się. Rób to, co musisz i nigdy, przenigdy się nie poddawaj.
Zamknął oczy i mocno mnie uścisnął. Wyciągnąłem rękę i położyłem dłoń na jego ramieniu.
- Tak zrobię, tato - wymamrotałem. - Nie poddam się.
Rozluźnił uścisk, a wtedy moja głowa bezwładnie opadła na brzuch. Rozłożyłem ręce i nogi a potem postąpiłem tak, jak radził - zacząłem się czołgać."
Szacuny
46
Napisanych postów
885
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
17458
Kurcze, ja Go nie widzę! odżwiezam i odświezam i nic!
" - Tato.... - ciągnąłem słabym głosem. - Nie jestem pewien co robić, ledwie mogę się ruszać..
- Synu.... - powiedział z nagłą determinacją. - jeśli nie możesz biec, idź. Jeśli nie możesz iść, czołgaj się. Rób to, co musisz i nigdy, przenigdy się nie poddawaj.
Zamknął oczy i mocno mnie uścisnął. Wyciągnąłem rękę i położyłem dłoń na jego ramieniu.
- Tak zrobię, tato - wymamrotałem. - Nie poddam się.
Rozluźnił uścisk, a wtedy moja głowa bezwładnie opadła na brzuch. Rozłożyłem ręce i nogi a potem postąpiłem tak, jak radził - zacząłem się czołgać."