paula.cw - powoli i do celu

równie dobrze mogłabym kupić sobie lajki i polubienia stron na insta czy FB, ale nie chcę

przynajmniej wiem, że każdy lajk jest szczery (moze poza insta, bo tam ludzie klikają co popadnie)
A tak, znajomości z forum są bardzo fajne, to ile ludzi już poznałam z forum jest dla mnie niesamowite, a ilu z nich jest mi bardzo bliskich
gienus12 - I to jest fajne, o tyle że jak ktoś mnie pozna na żywo to nie usłyszę później "a w necie jesteś lepsza niż na żywo"
Dziennik prowadzę na forum od 4 lat, nigdy nie było w tym żadnego zamysłu na fejm, nawet o tym nie myślałam.
Widzę po liczbie odwiedzin, że obecnie sporo ludzi mnie podgląda, co cieszy że jednak jakieś zainteresowanie jest
FB założyłam z uwagi na propozycję wtedy MyProtein, uznałam to za jakąś małą szansę w tym wszystkim, ale współpraca z nimi się rozwiązała, a FP pozostał
czasem brak mi na niego pomysłu, ale więcej zawsze napiszę tu w DT, bo na FB niestety najczęściej ludzie oceniają tylko zdjęcia nie czytając co pod tekstem, aczkolwiek nie mówię że wszyscy....
Krystek20 - masz poniekąd rację. Tak aktywnym trzeba być oczywiście, inaczej zginiesz w tym gąszczu zdjeć, wpisów itp.
A
Szymon Łada, to poniekąd już marka sama w sobie
No, ale tak musi być aktywny bo inaczej zniknie w sieci, a umowa ze sponsorami na pewno uwzględnia odpowiednią ilość wpisów.
Krystek20 Ważne żeby nie robić nic co sprzeciwia się naszym własnym zasadom etycznym :)
- to jest sedno tego wszystkiego
lordknaga - prawda, nie trzeba być dobrym czy najlepszym żeby być sławnym, niestety. Bolą uszy i oczy krwawią jak widzę niektóre gwiazdy....
Ale jak to jest cytat: "To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy tak pełni wątpliwości." ~ Bertrand Russell
ja czasami zanim dodam filmik z ćwiczeń, to przeanalizuje go 100x żeby się nikt nie doczepił techniki, a tak na serio wyłapie to 5% oglądających
Dla innych, to po prostu liczy się ciężąr na sztandze i nic poza
a ja się cackam
rion10 - to trzymam kciuki za siebie i Ciebie
czikita007 - Staram się
Ale wiem, że czasem zaniedbuje ten dziennik i mogłabym więcej pisać.
Moje przemyślenia, to czasem lament

ale po to mam ten dziennik, żeby to tutaj właśnie napisać
cruella - no właśnie, ta dvpa i cycki....
To mnie właśnie gdzieś tam hamuje przed startami w zawodach, bo jak mam konkurować z laską, która może i mięśni za wiele nie ma (a taki trend w naszym polskim bikini przeważa ostatnimi czasy niestety, bo jak się patrzy na zagraniczne, to takie rasowe laski są), ale ma cycki zrobione i z taką przegrać, gdzie ja trenuje ciężko i daje z siebie maksa.
Ale w sumie patrząc na te prestiżowe zawody w Polsce typu PP, MP, to tam jednak liczy sie praca nad sylwetką, a nie tylko cycki, bo skrzywdziłabym dziewczyny, które wygrywają mówiąc o tych cyckach.
Ale na tych zawodach mniejszych, nawet nie ma co wychodzić, bo szkoda zdrowia i nerwów
Dlatego jedyne w co celuje to MP
Przestałam też patrzeć na te inne "dziunie", będę robić swoje, na 100% swoich możliwości i dam maksa z siebie na scenie i przygotowując się do wyjścia na nią i nie będę miała sobie nic do zarzucenia!
Bo to jest najważniejsze, a oceny sędziów sami wiecie jacy są. Po ostatnich zawodach wiele wyników dla nas byłoby zupełnie innych, a sędziowe wskazali kogo innego jako najlepszego
Także do roboty!!!
Zmieniony przez - sforcia w dniu 2016-10-13 13:05:23