Fitness sylwetkowe to kategoria, która wymaga kilku lat treningu, aby prezentować dobry poziom sportowy. Życie w reżimie (trening, dieta) przynosi jednak efekty, sylwetka stopniowo nabiera pożądanych proporcji, staje się pełniejsza, mięśnie są coraz bardziej gęste, separacja wyraźniejsza. Joanna to zawodniczka, której rozwój możemy śledzić już od kilku dobrych lat (z moich obliczeń wynika, iż zadebiutowała w 2009 r.) widoczny jest regularny progres (podobnie zresztą jak fryzury - rozpoczynała mając króciutkie włosy, teraz są długie).

W formie startowej, którą zawodniczka prezentuje obecnie (GRAND PRIX PEPA 2017) w postawie przodem - dobre proporcje pionowe ciała, obręcz barkowa jest wypełniona mięśniami, wyraźnie zaznaczone są mięśnie naramienne. Talia jest wąska, w jej obrębie widzimy „delikatne” mięśnie brzucha. Nogi mają dobre proporcje kości długich, mięśnie czworogłowe mają dość głęboką separację na całej długości uda, widoczne wszystkie głowy tego mięśnia, także mięśnie krawieckie.

Poza bokiem – to najmocniejszy „punkt” tej zawodniczki, barki zyskują szerokość przez ustawienie ich po skosie(niżej bark bliższy widowni), klatka piersiowa wypełniona od góry w części obojczykowej i mostkowej, wysoko uniesiona, oraz rozciągnięte mięśnie najszersze grzbietu podkreślają wąską talię. Ładna linia pośladków i nóg, w obrębie bioder widoczny pośladkowy średni, „głęboko” oddzielony od pośladkowego wielkiego, jest naprężacz powięzi szerokiej. Głęboko przebiega smuga biodrowo-piszczelowa, oddziela mięśnie czworogłowe od dwugłowych.

Tyłem - widoczne tylne aktony barków, mięśnie czworoboczne prążkują się, widać obłe większe i mniejsze. Wąski pas i gęste pośladki, bardzo mocno odtłuszczone, widoczne miejsce przyczepów końcowych na kości udowej, oddzielone głęboko od ud, na których widać „cień” mięśni dwugłowych.

Bardzo dobry „line up”, który wydobywa atuty sylwetki, czyli wąską talię, separację mięśni ud, szczegóły w obrębie bioder, także ustawienie barków po skosie „dodaje” szerokości. Dobra prezencja, prezentacja dobrze przemyślana, np. wprowadzenie ukłonu z głębokim ugięciem nóg nie jest zapewne przypadkowe - w chwili „półprzysiadu” ukazuje się dużo szczegółów w obrębie nóg i pośladków.

Zdarzają się też błędy jak: zaokrąglanie pleców w pozie tyłem – mięśnie grzbietu są wtedy rozciągnięte i „spłaszczone”, a uniesione barki tworzą niekorzystny spadzisty kształt.

Prezentacji towarzyszy dobre „czucie sceny” – swoboda, zadowolenie, satysfakcja, spełnienie… można wyczytać z prezentacji Joanny.

Forma startowa w tym sezonie jest zdecydowanie „życiowa” - bardzo dobra, można by polemizować czy… nie za dobra (?). Szczególnie w obrębie pośladków i nóg, gdzie poziom „ wszelakiej” tkanki podskórnej jest bardzo niski.

Podsumowując: dalsza praca powinna obejmować zwiększenie objętości obręczy barkowej, szczególnie mięśni naramiennych, grubości i separacji mięśni brzucha, by wyostrzyć „optycznie” środek ciała. Sezon startowy w pełni, trzymamy kciuki za kolejne sukcesy.

Sylwetki polskiej sceny i kulturystyki - Joanna Ucińska

Źródło: http://kulturistika.ronnie.cz

https://www.youtube.com/watch?v=IPc9dktGPC8

Komentarze (0)