Jest liderem w tym dzialeSzacuny
2940
Napisanych postów
1937
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
34978
Akurat Davida Nanca nie uważam za experta godnego polecenia , są w USA lepsi .David wie o temacie tyle , że przez miesiąc przechodził przeszkolenie w akademii policyjnej .Tymczasem charakterystyka pracy policjanta jest inna , niż działania cywila w samoobronie .W sytuacji interwencyjnej policjanci mają na ogół przewagę liczebną , a gaz jest użytecznym , ale nie jedynym i najważniejszym elementem wyposażenia . David na ogół poleca cywilom cienko pryskający strumień w tym dziesiątki różnego rodzaju breloczków i inne niezbyt przydatne gadzety
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
2940
Napisanych postów
1937
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
34978
, więc ogólnie porady expertów typu david lepiej sobie darować bo finał może być taki jak na tym filmiku , na pierwszych zawodach MMA wielu mistrzów teoretyków zostało obitych przez boxerów , zapaśników , a nawet ulicznych huliganów , bo praktyka boleśnie weryfikuje błędną teorię .Dlatego radzę wszystkim darować sobie rady ,,experta" Davida Nanca .
Szacuny
2
Napisanych postów
22
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
855
Ja to odwaliłem kiedyś lipę, bo kupiłem taki pistolet gazowy Norconia za stówę, a w nim kapsułka gazu chyba 10g tylko, kolejne kapsułki po 30zeta. Zatem droga i niezbyt praktyczna inwestycja a i wielkość pistoletu taka, że raczej tylko na jesień i zimę się nadaje, aby go ukryć. Nawet szelki z kaburą dokupiłem, a miałem go ze sobą raptem parę razy i stwierdziłem wtedy, że zwykły gaz pieprzowy mieszczący się w kieszeni będzie lepszy i użyteczniejszy. Raz ten pistolet testowałem i nieźle wypadł, taka stężona chmura gazu na jakieś 4m, ale pewnie od razu z pół kapsułki poszło.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
gregorek
Ja to odwaliłem kiedyś lipę, bo kupiłem taki pistolet gazowy Norconia za stówę, a w nim kapsułka gazu chyba 10g tylko, kolejne kapsułki po 30zeta. Zatem droga i niezbyt praktyczna inwestycja a i wielkość pistoletu taka, że raczej tylko na jesień i zimę się nadaje, aby go ukryć. Nawet szelki z kaburą dokupiłem, a miałem go ze sobą raptem parę razy i stwierdziłem wtedy, że zwykły gaz pieprzowy mieszczący się w kieszeni będzie lepszy i użyteczniejszy. Raz ten pistolet testowałem i nieźle wypadł, taka stężona chmura gazu na jakieś 4m, ale pewnie od razu z pół kapsułki poszło.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
2940
Napisanych postów
1937
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
34978
, ten filmik ukazuje skuteczność ,,wspaniałych " gazów typu Nato Military , wystarczy , że koleś będzie podpity , albo na prochach i skuteczność będzie jak widać .Pozdrawiam
Szacuny
3
Napisanych postów
25
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
39
A gaz pieprzowy Walther? Podobno trzyma 30-40 min. Co sądzicie?
gregorek
Ja to odwaliłem kiedyś lipę, bo kupiłem taki pistolet gazowy Norconia za stówę, a w nim kapsułka gazu chyba 10g tylko, kolejne kapsułki po 30zeta. Zatem droga i niezbyt praktyczna inwestycja a i wielkość pistoletu taka, że raczej tylko na jesień i zimę się nadaje, aby go ukryć. Nawet szelki z kaburą dokupiłem, a miałem go ze sobą raptem parę razy i stwierdziłem wtedy, że zwykły gaz pieprzowy mieszczący się w kieszeni będzie lepszy i użyteczniejszy. Raz ten pistolet testowałem i nieźle wypadł, taka stężona chmura gazu na jakieś 4m, ale pewnie od razu z pół kapsułki poszło.
A korzystałeś kiedyś w ogóle z tego? Jak jako straszak to pistolet gazowy to dobry wybór.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
2940
Napisanych postów
1937
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
34978
Solidna dawka Walthera to trzyma i godzinę , na początku tematu opisałem test z ochotnikiem . Ten pistolet poza ceną ma tę wadę że jest droższy od dobrego miotacza a gazu w zbiorniczku jest 15 ml ,dla porównania większy Walther ma 74 ml gazu . No i rzecz najważniejsza ten miotacz pistoletowy jest sporych rozmiarów i niewygodny w noszeniu , znam z trzy osoby , które go kupiły i po około 2 tygodniach , wylądował u nich w szufladzie w której pozostał na zawsze .Mój brat nosi czasem gaz , a taki pistolet od 7 lat leżakuje mu w szufladzie .
Szacuny
3
Napisanych postów
25
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
39
Czyli podsumowując lepiej kupić większy gaz łzawiący i nosić go ze sobą. A co z noszeniem własnie takiego gazu. Czy kieszeń to bezpieczne miejsce?
Pistolet gazowy to zawsze dodatkowo element psychologiczny i to myślę może samo w sobie zadziałać na zbirów.