pirlo2122Bez urazy xzar ale idealnie do tego tekstu wpisuje się twoja żona. Skończyć, skończyła jakim kosztem wiemy wszyscy ale zdjęcia są, medal jest. Nie wiem ile było stopni w Suszu ale u mnie wczoraj o tej porze w cieni było 37 a na słońcu niezła pustynia co nie znaczy że można podchodzić do zawodów nieprzygotowanym bo to nie jest 5 czy 10km biegu.
Osobiscie wyrazilem watpliwosci co do maratonu Chudej, jak pisalem, innego "podopiecznego" w takiej formie bym nie wypuscil do startu. Nie bylem zadowolony z jej poziomu przygotowania i nie mam satysfakcji z jej wyniku jako cyfry. Jednak jak powtarzam, nie jestem od zabijania w ludziach marzen, ze Chuda ukonczy ten maraton bylem pewien, a czas 4h44' nie jest tragiczny na tle wielu maratonczykow.. Nie czolgala sie, nie plakala, nie stekala, cisnela do mety i ma to o czym marzyla.. Patrzac z tej strony jestem z niej zwyczajnie po ludzku dumny.
ALE
Jakkolwiek by jej nie krytykowac, w kontekscie mojego wpisu trafiles jak kula w plot. Pisalem w kierunku nieprzygotowanych do startu osob z DNF przy nazwisku. Moja chuda malzonka zawody ukonczyla, wcale nie w ogonie - co wiecej, reke polozylbym pod topor i wtedy i teraz, ze jest najostatniejsza z ostatnich do tego, by zejsc z trasy, poddac sie i zaliczyc DNF. Jest ambitnym walczakiem, byla przygotowana na tyle ile byla i dokladnie tyle uzyskala. Nie wiecej, ale nie mniej, nie szukala wymowek dla takiego a nie innego wyniku. To, ze nie umiala i nie miala wiecej w tym przypadku jest tematem na zupelnie inna dyskusje. Z kolei to, ze skonczylo sie kontuzja - jak pisalem w poscie wyzej, rozumiem ze tak bywa i takie sytuacje "rozgrzeszaja" dla mnie DNF - choc akuratnie taka kontuzja pozwala spokojnie kontynuowac walke, co pokazala Justynka Kowalczyk zdobywajac zloto olimpijskie z takim wlasnie zlamaniem. Zawsze powtarzam, ze dziewczyny sa twardsze od nas i tam gdzie my robimy wielki cyrk z bolu i cierpienia, one cisna do celu.
To tak tytulem wyjasnienia, bez emocji wielkich ;)
U mnie plumkanie, teraz kolacja, troszke meczu i spac. Pogoda slaba ponownie wiec i na plywalni pustki. Jutro plywam rano i roweruje wieczorem.
