No tak, bo bikini rządzi się swoimi prawami, tu nie chodzi o żyły i super wycięcie
Zrobiłam dziś foty takie na szybko żeby zobaczyć co i jak się dzieje, więc rzeczywiście brakuje tylko machnąć się bronzerem i heja na scenę
Co zrobić - tak już jest jeśli jest się świeżakiem i pierwszy raz wychodzi na scenę - wszystko jest dla mnie i mojego organizmu nowe.
Tak jak z początku myśleliśmy, że nie zdążę na czas, tak teraz się okazuje, że jestem już gotowa
Jutro w Śremie po oględzinach podejmiemy decyzję co i jak
Tym czasem z relacji, co tam u mnie zdaje raport:
- mąż w domu
- stanik od bikini wyklejony
- dziś ostatni trening nóg wykonany - poszło w dwójki i poślady
_____________________
Tydzień zapowiada się dość intensywny
Jutro w pracy będzie speed maksymalny

- bo nie ma opcji żebym poszła do pracy jeszcze we wtorek!!

muszę zbierać siły.
Poniedziałek, wtorek i środa
trening siłowy, czwartek już bez ew. aero, a w piątek o 12 wyjazd z Mosiny od samego Szefa Bulla
W środę jedziemy z Michałem do Poznania kupić jeszcze potrzebne rzeczy na wyjazd.
Czwartek kosmetyczka i pakowanie wszystkich gratów
Muszę zrobić jeszcze listę tego co potrzeba, bo jeśli pogoda dopisze to zostajemy z Michałem do środy nad morzem
To chyba tyle
Generalnie waga dziś wskazywała 61,2 kg
O ile dobrze się pomierzyłam, to w talii miałam 61 cm, a w udzie 52

- takich nóżek nie miałam od czasów podstawówki
Znikam spać! Ostatni raz muszę wstać o 5.30!!
