wkret..??
Nie do końca mnie zrozumiałeś, ja mam dość silna wole i potrafie sobie odmawiać, bez późniejszego żucania sie na słodycze, nie jestem tylko w stanie przetrwać tylko mojego fizycznego samopoczucia, bo czuje sie jak na wielkim kacu i nie moge sie zajmować dziećmi, i prosze nie wmawiaj mi, że ja sie nakręcam, bo nic o mnie nie wiesz. Jadłam słodycze bo nie miałąm problemów z wagą ani zdrowiem, teraz chce przestać ale mój organizm to ciężko przeżywa. I jedzenie czegoś słodkiego raz w tygodniu a nawet raz na dwa dni nic nie pomoże bo ledwo drugiego dnia "dożywam", po ostatniej próbie mama mósiałą przyjechać do mnie dzieciakami sie zajmować bo wstać z łóżka nie mogłam- więc prosze zanim ocenisz kogoś to może postaraj sie na jego temat więcej dowiedzieć. Jęśli ktoś orientuje sie w temacie prosze o pomoc.
Pozdrawiam
Nie do końca mnie zrozumiałeś, ja mam dość silna wole i potrafie sobie odmawiać, bez późniejszego żucania sie na słodycze, nie jestem tylko w stanie przetrwać tylko mojego fizycznego samopoczucia, bo czuje sie jak na wielkim kacu i nie moge sie zajmować dziećmi, i prosze nie wmawiaj mi, że ja sie nakręcam, bo nic o mnie nie wiesz. Jadłam słodycze bo nie miałąm problemów z wagą ani zdrowiem, teraz chce przestać ale mój organizm to ciężko przeżywa. I jedzenie czegoś słodkiego raz w tygodniu a nawet raz na dwa dni nic nie pomoże bo ledwo drugiego dnia "dożywam", po ostatniej próbie mama mósiałą przyjechać do mnie dzieciakami sie zajmować bo wstać z łóżka nie mogłam- więc prosze zanim ocenisz kogoś to może postaraj sie na jego temat więcej dowiedzieć. Jęśli ktoś orientuje sie w temacie prosze o pomoc.
Pozdrawiam