
When you have to shoot...Shoot! Don't talk
Strava - https://www.strava.com/athletes/11696370
Ilość wyświetleń tematu: 432801

When you have to shoot...Shoot! Don't talk
Strava - https://www.strava.com/athletes/11696370


panteonNom.. najlepiej z filmikami!
Tak widzę tam dużo testów jest - może by opracować układ - stań tak, zrób tak (i tak przez każdą pozycję) - nagra się kilkuminutowy film, wysyła (do kogo? do Maćka?) i już zalecenia korekcyjne przez neta dostajemy![]()
_Szajba_Zdaje się, że niektóre muzea wypożyczają swoje eksponaty, ale głowy za to nie dam![]()
------------------------------------
Сила это способность
http://www.sfd.pl/Kettlebells_Sztanga_Bieganie_Sila_dla_cierpliwych_By_MaGor_Vol3-t1078817.html
------------------------------------
Spis treści i indeksy:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/69665444/sfd/pub/dziennik/spis_tresci.html
------------------------------------
http://www.sfd.pl/Pomoc_dla_małego_Igorka__serdecznie_zapraszamy_!-t1022615.html
Wioleta
WALKA Z RAKIEM - DIETA to podstawa. Podczas chemii chodziłam na siłownie i wierzyłam że wróce na scene a start w PERUCE był mega stresem. Lekarz powiedział mi parę ciekawych zdań: Wiola mamy komórkę rakową - wiesz co jej podać aby urosła? -NIE WIEM, Odpowiedź: podajemy jej cukier, wtedy rośnie w zastraszającym tempie, więc jeśli mi kiedyś powiesz że chcesz robić masę na siłowni i jeść nadmiar węgli to do mnie nie przychodź. "Wtedy to zrozumiałam" -Dieta na szczęście trafiłam na lekarza, który ćwiczył na Arkadach na siłowni Arek (serdecznie pozdrawiam) - pasjonat suchej wyrzeźbionej sylwetki i tak tez wyglądał, na ONKOLOGI pracował ponad 30 lat i i zapytałam co robić aby zapobiegać: -pij zieloną herbatę (senche) lekki napar, 2 razy dziennie, syp kurkumę i cynamon (przeciwzapalne) do czego się da, a napewno poprawisz swoje zdrowie, i UNIKAJ MIĘSA i CUKRU. Od razu mówię, że nie brałam STERYDÓW, widac to po obręczy barkowej której nigdy nie mogłem rozwinąć jak i po odtłuszczeniu! Człowiek, który bierze Sterydy powinien liczyć się z ich wszelkimi konsekwencjami teraz czy później. Inna dieta do zawodów sprawiła że mogłam stanąć na scenie, ale niestety trening który robi się aby uzyskać masę mięśniową bardzo zakwasza organizm. Dlatego to nie jest zdrowe. Było zakwaszenie całego organizmu, moczu, krwi i śliny. Pierwszy raz jak pomierzyłam pH to nie mogłam uwierzyć, a trochę się o tym mówi. Ponowny występ był motywacją do wyjścia z choroby, myślałam że zmienię tylko dietę i będzie wszystko dobrze! - ale niestety zakwaszenie zaczęło mijać dopiero z chwilą odpuszczania treningów i robienia lżejszych. (pomogła mi książka J.Zięby "UKRYTE TERAPIE").
Za wszystko jest odpowiedzialna nasza genetyka, tylko że zaczynając przygotowania do zawodów nie wiesz jaką masz genetykę. Ktoś może Ci powiedzieć masz predyspozycję do dużych nóg czy barków, ale nikt ci nie powie do jakich chorób. To że nasi dziadkowie poumierali "na coś" zwykle bagatelizujemy bo to nas nie dotyczy. A trzeba pamietać że dziadkowie przekazali rodzicom geny dobre i złe, a oni nam. Po pierwszym starcie w zawodach zwyle nic się nie dzieje, człowiek po mocnym odwodnieniu, odtłuszczeniu zejściu ze sceny szczęśliwy wpycha w siebie nadmiar kalorii.Mc Donaldy pełne po zawodach. Tak niewiele brakło...to spróbuje jeszcze raz, ..i jeszcze raz... Ale ile jest w stanie wytrzymać ludzki organizm (kobiecy) przeciążeń kości stawów, zakwaszenia organizmu (białko, odżywki zakwaszają). Zaczyna się osłabienie odporności- choroby autoimmunologiczne. Choroby typy Crohna, Hashimoto, jelito drażliwe - za to odpowiedzialne są jelita, i ten syf co pakujemy do organizmu (czyli jedzenie z z wszystkimi E...), kobieta przygotowująca sie do zawodów je kurczaka minimum 2 razy dziennie/ lub inne źródła białka. W tych czasach kurczak to największy syf-napakowany hormonami, środkami przedłużającymi jego trwałośc na półce oraz galaretą aby był pulchny. Ryby-nagromadzenie rtęci. Wszystko jest zdrowe ale z umiarem.
JAK TO SIĘ ZACZĘŁO -KŁOPOTY ZE ZDROWIEM!
Mając 19 lat trafiłam na siłownię, pozniej zrobiłam uprawnienia trenerskie, Gdy miałam 24 lata wystąpiłam w 1 zawodach bikini fitness w Polsce (wtedy robiłam jeszcze treningi trójboistyczne) i kulturystyczne ale ze schodzeniem do 2-6 popowtórzeń i od tego czasu zaczęła sie presja otoczenia-kiedy następne zawody, firmy odżywkowe zasypywały mnie swoimi produktami.."tak to jeszcze były złote czasy". Pamietam że nie miałam ich gdzie trzymać.
Rok poźniej: 1. ZŁAMANIE MOSTKA i 2 ŻEBER (na siłowni), 2. WYSIADŁY STOŻKI ROTATORÓW BARKOWYCH 3. ZACZĘŁY SIĘ BÓLE LĘDŹWI 3. w następnym roku ZACZĘŁY SIE KŁOPOTY Z JAJNIKAMI (PCOS) a także niepłodność 4. ALERGIE - kurz, pyłki, na truskawki, na jajko i wiele więcej 5. w kolejnym roku OPERACJA PRZEPUKLINY BRZUSZNEJ 6. poźniej raz na miesiąc GRYPA, ZAPALENIA ZATOK 7. zaczeły boleć WĘZŁY szyjne i pod pachami -czułam je tylko przy mocnych seriach ćwiczeń i jak byłam przeziębiona, potem zaczęły boleć pachwiny-ale myślałam że to jajniki. Oczywiście jak węzły bolą to organizm się broni i nic mi nie jest- tak twierdzili lekarze.(5 różnych).To był okres 3 lat i nie wiązałam tego z dietą i treningami (poza mostkiem i przepukliną).
PRZYGOTOWANIA DO MISTRZOSTW POLSKI 2013 - zdecydowałam się na nie 3 miesiące przed, jak na zawodniczkę która już ćwiczyła tyle lat to wystarczyło. Po każdym treningu spałam co mi sie wcześniej rzadko zdarzało. Zaczełam mieć kłopoty z przyswajaniem kreatyny i przedtreningówek (toaleta), w tym momencie jelita już były rozwalone o czym nie wiedziałam wcześniej, podczas przygotowań wyczułam GUZKA PIERSI, wielkości ziarenka gorczycy - moze około 3mm. Bolały mnie wtedy lekko węzły przy ćwiczeniach, ale się nie poddawałam. Trening za treningiem, płatki owsiane, szejki, kurczak/ryba, jaja, serki wiejskie, warzywa, ryż, kasza, owoce, brałam też flawonoidy- (citrosept i zielony proszek green) omega 3, witaminy multi dla sportowców, czasami coś na stawy, aminokwasy, GAINERY-czyli cukier. Przecież to co brałam to jest podstawa piramidy sportowca, przecież to daje zdrowie i ładną sylwetkę - też tak myślałam, niestety jest to PIRAMIDA nie zdrowego odżywiania ale zrujnowania sobie ZDROWIA. Lekarze mówili że to zwapnienie, potem ze niegrożna torbiel, że nie ma sensu wycinać, ze poczekamy az urosnie to wtedy to wytniemy, ze jestem za mloda, ze w tym wieku 1 % choruje, koledzy z siłowni nie pomagali - ze mi przejdzie, ze oni tez mają torbiele, ze jestem hipochondryczką. Moment załamania nastąpił po zawodach (w maju) byłam słaba, już czułam ze mam depresje, guz się znacznie powiększył, w końcu zdecydowałam się go wyciąć (1cm) , bez pomocy NFZ który mnie chciał zapisać na sierpień na zabieg.
PO CHEMII - NASTEPNE ZAWODY I DIETA ODKWASZAJĄCA ZGODNA Z GRUPĄ KRWI
Nie odpuściłam, po przejściu chemii, radioterapii, wystąpiłam na nastepnych Mistrzostwach Polski 2014 i zajęłam w swojej kategorii 4 miejsce. Dieta odkwaszająca a także zgodna z moją grupą krwi była oparta na kaszach, białko - z fasoli, ciecierzycy, soczewice, 1 x w tyg kurczak i 2 x ryba, na śniadanie jaglanka. Dopiero po chorobie doszło do mnie jak źle się odżywiałam, sam trening zakwasza już organizm, a co dopiero dieta. zakwaszenie sprzyja, bakteriom, grzybom, słabym kościom, rozwojowi chorób. Mój znajomy opowiedział mi o pacjentce którą odesłali do Bydgoszczy bo jej cały czas nowe guzy rosły i nie mogli znaleźć dla niej skutecznej chemii, 1 z lekarzy wpadł na pomysł aby piła kilka zielonych herbat, rozwój guzów zahamowany, ale niestety musieli o tym milczeć i mówić ze to 6-chemia pomogła.
SUKRALOZA - SŁODZIK
była nagonka na aspartam, to wynaleźli sukraloze
zobaczcie sobie w swoich preparatach których bierzecie czy to jest, jest to wielki shit, najlepsze że sportowcy oraz osoby ćwiczące na siłowni przyjmują to nieświadomi kilka razy dziennie, oczywiście firmy będa tej substancji bronić bo nie mają alternatywnej, a sprzedaż produktu spadłaby, http://www.medonet.pl/…/slodzik-nie-taki-slodki,artykul,169…
Z roku na rok z myślą że to g**** mnie więcej nie dopadnie!
Dziękuję mojemu chłopakowi który wytrwał całą chorobę i moim rodzicom;)
------------------------------------
Сила это способность
http://www.sfd.pl/Kettlebells_Sztanga_Bieganie_Sila_dla_cierpliwych_By_MaGor_Vol3-t1078817.html
------------------------------------
Spis treści i indeksy:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/69665444/sfd/pub/dziennik/spis_tresci.html
------------------------------------
http://www.sfd.pl/Pomoc_dla_małego_Igorka__serdecznie_zapraszamy_!-t1022615.html
Mój dziennik:
http://www.sfd.pl/_DT_ajronmen__cel:_Bieg_Ultra_Granią_Tatr_2017_-t1040169.html
"Think of EVERY workout not as a workout but as a recharge." Ja ;)
"I owoc zwycięstwa zjem, i sławę wytarmoszę tak jak psa" ;)
------------------------------------
Сила это способность
http://www.sfd.pl/Kettlebells_Sztanga_Bieganie_Sila_dla_cierpliwych_By_MaGor_Vol3-t1078817.html
------------------------------------
Spis treści i indeksy:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/69665444/sfd/pub/dziennik/spis_tresci.html
------------------------------------
http://www.sfd.pl/Pomoc_dla_małego_Igorka__serdecznie_zapraszamy_!-t1022615.html
MaGorMyślę, że organizm sobie poradzi z wieloma niekorzystnymi czynnikami, o ile go np. nie zakwasisz. Mniej mięsa. Lepiej mniej dobrego niż dużo kiepskiego. Lepiej wybulić za szynkę z dzika 50 zł niż kupować kurczaki po 9 zł. Lepiej "przepłacić" za jaja od baby niż żreć marketowe. A jak już musimy, to chociaż z umiarem. Nikt mi nie powie, że 250 g białka zwierzęcego na dobę + ciężki zakwaszający trening to coś zdrowego na dłuższą metę. Naprawdę przystrzygłem ostatnio białko nawet do 85-90 g na dobę i jakoś tak normalnie jest. O tym wkrótce.
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły