missInvincibleRobisz już jakieś piesze wycieczki w góry? Dużo dreptasz
Ostatnio właśnie nie chodzimy w góry

mąż uczy się do egzaminu w każdej wolnej chwili, dopiero od połowy Maja zapowiada się luźniej, ale nie ma tego złego, bo siłowo trochę jeszcze przycisnę. W drugiej połowie Maja po egzaminie chcemy jechać na tydzień w Tatry
dreptam, bo w sumie lubię chodzić

spacery fajna aktywność jak dla mnie.
Poniedziałek 07.03:
kroki: 18k
Wtorek 08.03:
kroki: 15k
trening:
1. Bułgary 15/12/12/8/12+
8kg/10kg/12kg/14kg/8kgx15
2a. HT jednonóż 4xmax
15/15/12/12
2b. Swing 4x15
14kg/14kg/14kg/14kg
3a. Wiosło kettlem 4x12
12kg/12kg/12kg/12kg
3b. deadbug 4xmax
27/25/25/25
+ 20min. skakanka
Środa 09.03:
kroki: 15k
okropne domsy w tyłku
Czwartek 10.03:
kroki: 13k
trening:
10min. ergometr
1. MC sumo 15/12/10/8/5/5/5
40kg/45kg/50kg/55kg/60kg/65kg/70kg
2. Suwnica szeroko/wąsko 15/12/12/12/12+
37kg/37kg/45kg/45kg/53kgx15
3.
Ściąganie linki wyciągu dolnego do brzucha 15/10/10/12+
2sztabki/3szt./3szt./2szt.x15
+ 15min. skakanka
Jeszcze domsy trochę trzymały z Wtorku, ale nie było wyjścia, trzeba było zrobić trening. MC jako tako jak na 1,5 miesiąca przerwy - co się za niego zabieram na poważnie to zawsze coś wypada

i pierwszy raz w życiu ćwiczyłam na suwnicy

było całkiem fajnie
aktualnie mam domsy w tyłku, nogach i plecach...
odstawiłam nabiał na 2 tygodnie i powiem wam, że już nie mam takich zaognionych zmian na twarzy, ale dalej jest coś nie halo

2 lata temu miałam taki sam problem i się nakombinowałam okropnie wtedy, dietę eliminacyjną na wszystko chyba zrobiłam i w sumie jakoś samo przeszło jak wystawiłam się na słońce...