ale najważniejsze, ze i apetyt jest już konkretny

Ilość wyświetleń tematu: 570741


chociaz jest tez jeden temat, o ktorym dzisiaj rozmawialismy z Wojtkiem... generalne wkurvvia mnie lekko to, ze juz 2-3 raz z rzedu koncze mase na wadze rzedu 91-92kg i nie moge tego przeskoczyc, apetyt jest juz gorszy, lape co raz wiecej wody itd niby patrzac po zdj z zeszlego roku, a teraz przy tej samej wadze progres widac golym okiem, ale jednak te cyferki tez maja znaczenie
co innego, gdybym byl doyebanym koniem to wtedy faktycznie dolozyc chocby 2-3kg byloby wyzwaniem nawet w skali roku, no ale w moim przypadku nie wydaje sie to jakims duzym wyzwaniem, a jednak mam z tym klopot

kazdy trening robię w pełni zregenerowany, mimo, ze właśnie odkąd wszedłem na mini cuta złożyło się to z tym, ze pracuje 7 dni w tyg to i tak na każdym treningu jestem świeży i wypoczęty. Do tego ciężary mimo wagi o ponad 5kg niższej i mocnej obcince kcal w zasadzie za wiele się nie zmniejszyły 
siady na Smithie o czym wspominałem przy poprzedniej wypisce tez powodują dyskomfort w kolanach kiedy schodzę maksymalnie nisko, teraz trzymałem się kata 90 stopni i obyło się bez jakiegokolwiek bólu, tylko zastanawiam się czy takie niepełne siady w dłuższej perspektywie nie przełożą się na jakieś problemyAktualny dziennik:
http://www.sfd.pl/Mariusz_Żaba:_MPJ_2015_str_34,_Kłodzko_44-t1089000.html
Galeria zdjęc:
http://www.sfd.pl/Marian_rocznik_92-t628047.html
DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły