Weekend w Białymstoku, micha to m.in
mix karkówki + fileta z indyka jako spaghetti i niewielka porcja makaronu
blisko 400g baraniny i kurczaka + surówki
hotelowe śniadanie b+t
Do tego foto przypraw, które przyszły jeszcze przed weekendem
i dzisiaj wieczorem biorę się za wykonanie pulled porka wg przepisów Krzyża z Kuchni SFD, samo przygotowanie tego to blisko doba

więc zjem dopiero jutro wieczorem, ale coś czuję, ze te blisko 2,5kg mięsa zniknie jeszcze szybciej niż doba
Tak poza tym udało sie zrobić dzisiaj trening przed wyjazdem z Białegostoku do domu , z samego rana, kolejny 3 wariant FBW.
Nadal nogi bardzo zachowawczo, więc tylko delikatne 3 superserie, potem klata+plecy i barki+ramiona, ogólnie niecałe 40min zeszło na:
1A+1B. Wyprosty 1-nóż+Uginania 1-nóż stojąc x3 ss (15-12 powt)
2A+2B. Wyciskanie hantli na ławce skośnej +
wiosłowanie hantlami w leżeniu na ławce skośnej x4ss (15-10 powt)
3A+3B+3C. Wyciskanie hantli siedząc + Modlitewnik uginania ramion ze sztangą + Pompki na maszynie siedząc x4 serie łączone , miały być 3 ale dość fajnie szło to zrobiłem o jedną więcej, do tego 15min aerobów po treningu, w tym 5min bardzo delikatnych 'interwałów' na rowerku