Jak to jest z tą przebitką siłową i powiązaniu jej z masą? Jeśli wykonuję poprawnie dziesięć powtórzeń WL po 60 kg, a ledwo trzy 70 kg, i to też nieco "oszukańczo", to bawić się w dorzucanie ciężaru, czy pozostać na dłuższy czas przy jednym?
Żeby zapewnić progres siłowy dodawać na sztangę, choćby na jedno powtórzenie? Sprawdziło się z przysiadem, dorzucałem na sztangę jak szalony, robiłem "płytkie" przysiady, ale teraz dzięki temu w głębokich robię nie 60 kg, ale 90 kg, a robiąc cały czas głębokie nie miałem progresu...
Żeby zapewnić progres siłowy dodawać na sztangę, choćby na jedno powtórzenie? Sprawdziło się z przysiadem, dorzucałem na sztangę jak szalony, robiłem "płytkie" przysiady, ale teraz dzięki temu w głębokich robię nie 60 kg, ale 90 kg, a robiąc cały czas głębokie nie miałem progresu...