29-05-2014 DT
Micha - na 100% trzymana dieta
Bilans: 2892 kcl
Białko: 189 g
Węglowodany: 306 g
Tłuszcze: 102 g
Suplementacja w trakcie dnia:
Hi-Tec C6 - 30 g
Trening 5x5
Trucht - 8/10 km/h - 5 min, podniesienie tętna
Ogólnorozwojówka - rozciąganie, wymachy, aktony barków - 10 min
Push-Press - od początku po rozgrzewce zaczął mi dokuczać lewy bark ( wiosłowanie wody z garażu wczoraj) i nie chciałem iść na maksa bo by to się źle skończyło, poszło 15x40, 8x45,50, 6x55, 4x62,5 --> przez ryzyko kontuzji odpuściłem dobicie do 6 rep w ostatniej serii ale moc była. jest dobrze, zauważalny postęp siłowy w barkach idzie
MC - zbieg okoliczności ale znowu mnie kręgosłup zaczął boleć pomimo nie takiej złej techniki jak kiedyś. wolę sobie tłumaczyc to tym że na serio dużo ostatnio autem jeździłem i to niewygodnym

poszło z zapasami 60,80,100,110,120 i 125. szacowana rezerwa - 140/150 kg. technika poszła wp***u to odpuściłem ( to już zaczyna być standardowy tekst przy tym ćwiczeniu....). zauważyłem że największy problem mam przy 1 ruchu a potem już jest dobrze. przy 120 robiłem powoli i dokładnie aż mi się gwiazdki po ostatnim razie pojawiły.
Dipy - założyłem obciążenie 15 kg i jechałem 4 serie po 8 repsów, każdy ostatni z przytrzymaniem na dole 3-4 sec i do góry. tric trzeszczał, czuję go delikatnie dzisiaj.
unoszenie ramion bokiem ze sztangielkami stojąc - jest dobrze 15,15,15,12 x 8 kg
odwodzenie ramion w bok w opadzie tułowia stojąc - jest dobrze 15,15,15,12 x 8 kg
Czas trwania treningu: 65 min
Pompa - 5/10
Ciężary - 7/10
Zmęczenie - 6/10
Co do rozmów wyżej.
Kuba - jest dużo racji w tym co piszesz, osobiście przeraża mnie jednak robienie na okrągło cyklu masa - redukcja z zalewaniem się. nie tędy droga - za długo byłem gruby i mam wewnętrzny hamulec. To ze nadwyżkę mam +200/300 kc( od przyszłego tygodnia) jest mi jak najbardziej na rękę - nie planuję chyba aż tak wielkiej metamorfozy kulturystycznej jak ty. poza tym jestem ekto więc inaczej to na pewno wyjdzie. co do docinania redu to to samo mogę ci napisać że nie skończyłeś - nogi miałeś też zalane w stosunku do góry - ale to już szczegół. każdy niech patrzy na siebie

jeśli uda ci się zredukować i będziesz zdecydowanie większy po tych 7 miechach to zwrócę honor.
Magor - święte słowa co do rozbujania organizmu i ewentualnych konsekwencji tego czynu. chcę tego uniknąć o ile to możliwe.
Masti i Ojan - jak zwykle podsumowaliście całość. dzięki doświadczeniu macie o wiele szersze pole widzenia i patrzycie na naszej boje "kulturystów z odzysku" z przymrożeniem oka co wg mnie jest jak najbardziej ok.
Ron - racja. każdy niech pcha ten swój wózek jak uważa za stosowne ale żeby niczego nie żałować. pisałem że ogólnie cel mamy podobny tylko zamieniliśmy środki.
