Wczoraj miał być trening siłowy ale z okazji dnia ojca spędziłem go z rodziną i zastąpiłem wspólnym "biegiem" ( zabawa) z moim starszym synkiem.
Nie znam się na możliwościach dzieci ale na 3,5 roku udało mu się na małym rowerku bez pedałów "przebiec" ze mną 3 km w 17 min- bez żadnego odpoczynku
Sam dokończyłem bieg do 4 km na sprincie żeby trochę się zmęczyć. Ostatni km w lekko ponad 4 min z zapasem. poszło łącznie podobno 350 kcl w czasie 21 min.
Dzisiaj rozpoczynam nowy program, bardziej siłowy. Spróbuję przy okazji zrobić pomiar BF pod koniec konkursu na kratę. Foty już zrobiłem ale jak wiecie od przeszło 7 tyg. jestem "na masie" ( dumne słowo na 3,5 tys. kc) więc nie ma co porównywać nawet do Darka( fotka z wczoraj którą usunął).
Książki na urodziny od żonki zamówione.
Dieta zmodyfikowana wczoraj ( obciąłem kalorie do 3 tys z 3,5).
Pozdro

Sport to zdrowie do póki nie robisz singli
nic w przyrodzie nie ginie. nie patrz przez pryzmat dnia ale tygodnia.






weź się za jakieś starty, zawody (biegowe, rowerowe, jakiekolwiek) - posmakujesz czym jest satysfakcja i utrzymasz sylwetkę przy treningach.
przedkładam obowiązki nad przyjemności.
).
