SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Gwid - powolny progres - podsumowanie 18 m. str. 223

temat działu:

Po 35 roku życia

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 286265

Nowy temat Temat zamknięty
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 518 Napisanych postów 10132 Wiek 52 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 68495
Amidoman
Chcę spróbować ten tydzień dla wybadania jak się na tym czuję ogólnie.

Uważaj - zabrzmi niegrzecznie - a kogo to obchodzi jak się z tym czujesz? Odchudzanie to nie są łaskotki i koncert życzeń. Ba! Masz czuć ból ograniczeń i mieć świadomość wyrzeczeń, które są ceną za jakiś tam sukces. Dopóki nie zapłacisz swojej ceny, nie zobaczysz wyników.
Moim zdaniem na pierwszych tłuszczach do bólu brakuje węgli, chleba, owoców (jak jadłem pierwszego grejpfruta, to chciało mi się płakać ze szczęścia) i soli (przekopałem cały Internet szukając zamienników)
Do posiłków siadasz z wyrazem obrzydzenia na twarzy i aż Cię wykręca... A potem to już luz. Pamiętam, że siadałem na balkonie z papierosem, na balkonie obok sąsiad, też z fajeczką i tak sobie gadaliśmy. On popijał kawę z kubka, a ja stopiony smalec.
Jak chcesz przetestować swoją silną wolę, determinację i konsekwencję, to polecam plan, od którego kiedyś zaczynała się kuracja u Konrada Gacy:
6:30 błonnik (z apteki)
7:00; 11:00; 15:00 - 100g karkówki smażonej na smalcu / smalec (dużo jak najwięcej 2/3 kubka) - pomidor 100 g
18:30 błonnik (przez pierwsze 14 dni dwa razy dziennie)
19:00 - 100 g karkówki + smalec

O 7:00 i 19:00 do posiłku zjadasz witaminy. Im mocniejsze tym lepiej.
Zero soli (w tym tej dodanej, np w curry), zero cukru, minimum 4 litry wody.
To jest najbardziej brutalna odmiana tłuszczówki, ale i najbardziej skuteczna. Niesamowicie rwie fat. Warunkiem jest wpieprzanie potężnych ilości smalcu. Jak nie zjesz smalcu, to leżysz i zdychasz w głębokiej apatii.

Teraz przeczytaj to jeszcze raz i pomyśl, czy zdzierżysz taki rygor. Nie namawiam Cię do niczego, ale jakbyś się zdecydował to daj znak. Opowiem Ci jak to przerwać (bo nie można ot tak ) Zważ się i zmierz na początku i po 5 dniach daj znak.

Co do treningu... Tutaj trochę mnie irytuje Twoje podejście, a trochę Cię rozumiem. Ami - uciekasz w jakieś rutyny dla pro (nie wiem czy czytałem jakiś Twój post, w którym nie padłoby magiczne słowo HST), a potrzebujesz zwykłego, najzwyklejszego treningu z dużą ilością powtórzeń i średnimi ciężarami.
Jeszcze raz powołam się na odchudzanie u Gacy. Mój plan wyglądał tak:
- dwa treningi siłowe w tygodniu - pn i pt (na koniec każdego ćwiczenia brzucha - dużo). Każde ćwiczenie w treningu: 4 serie po 10-15 powtórzeń (brzuch i łydki po 25 powtórzeń)
- po każdym treningu siłowym 50-60 minut kardio na rowerze, bieżni albo orbitreku, w tętnie "tlenowym"
- w środy jeden trening aerobowy długi (brzuch + 20 minut intensywnie na orbitreku + 50 minut rower, bieżnia, orbitrek)
- po treningach siłowych białko na mleku - to jedyne ustępstwo od diety dla DT
- po aerobach koktajl białkowo-węglowy, ale nie gainer.

Do tego kategoryczny zakaz robienia więcej, w sensie aktywności fizycznej.
I wiesz co? Szło w dół potężnie.

Myślę, że sam stwarzasz sobie sporo problemów usiłując pogodzić redukcję z robieniem masy. Twój organizm jest już widocznie solidnie zaprawiony w bojach dietetycznych i powinieneś raczej ustawić target na systematyczną redukcję. No i zdajesz sobie sprawę, że każda kolejna redukcja jest trudniejsza?
Niemniej jednak zawsze masz w nas wiernych kibiców Tylko nie igraj z cierpliwością tłumu i - skoro się zadeklarowałeś - pokaż jakieś efekty dla rozładowania atmosfery Mnie tam nie kręcą zabawy sylwetkowe, ale macie konkurs, a konkurs to emocje i rywalizacja

------------------------------------
Сила это способность
http://www.sfd.pl/Kettlebells_Sztanga_Bieganie_Sila_dla_cierpliwych_By_MaGor_Vol3-t1078817.html
------------------------------------
Spis treści i indeksy:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/69665444/sfd/pub/dziennik/spis_tresci.html
------------------------------------
http://www.sfd.pl/Pomoc_dla_małego_Igorka__serdecznie_zapraszamy_!-t1022615.html 

...
Napisał(a)
masti M.P. w Kulturystyce Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 11471 Napisanych postów 31732 Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 736463
Tylko konsekwencja jest kluczem do efektów-bo dróg jest bardzo wiele..

Ważna próba dla zakładowiczów bedzie znów w marcu-myślę,że wtedy wszystko bedzie zgodnie z regułami oraz 100 % obecność..

Bo to ma Was mobilizować i urealniać Wasze postepy-także idealne przygotowanie do finału oraz co najważniejsze-do zmiacy swojej sylwetki.

Bo inaczej to kiepski widok....:)

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 285 Napisanych postów 7707 Wiek 43 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 118772
Taki spam to nie spam;) wiedza tu kipie;)

Sport to zdrowie do póki nie robisz singli

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 274 Napisanych postów 4714 Wiek 56 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 69540
Marcel_197
@Ami: to co piszesz. Musisz pokazać, że plany które snujesz potrafisz przełożyć na praktykę i konkretne efekty. Sorry, za szczerość, ale zacząłeś we wrześniu i progres do dzisiaj jest raczej marny niestety.

@ Kerad & Gwid: widzę, że trash talk odchodzi na całego . Ja was jeszczę pobudzę i napiszę, że moim faworytem jest teraz fifi. On konsekwentie wali redukcję i już widać niezły zarys mięśnia. Kerad ma niby najlepszą sylwetką na teraz (przynajmniej miał przed masą), ale kraty to tam nie widać w ogóle


Też mam takie lustro, że fajne zarysy wychodzą:) ale nie o to w tym chodzi. Drugi etap odpuszczam bo wiadomo na końcu masy nie powalczę z rzeźbiącymi a na suplach mi nie zależy. Znowu wstawię krzywo zdjęcie i będzie wykluczenie.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 1778 Wiek 50 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 23820
Co do treningu w celu redukcji dla samej redukcji to zgodzę się, ale to nie jest moje pitolenie czy wykręcanie się, ani wymówki - mój cel to nie sama redukcja. Wkurzyłem się nieźle na fakt, że przez kontuzję.barku straciłem efekty ponad pół roku treningów.
Więc nie chcę ot tak schudnąć i być szczupłym, bo tego dokonałbym znowu dzięki eat to live. Ale ja kocham mięso i moje cele są inne. I.brak progresu wynika z powolnych spadków na wadze? Ok, spadło 3-4kg tylko od 4miesięcy. Ale...
Z deptania 3-5km doszedłem do biegu ciągłego 10km i bardzo niewiele brakuje mi do złamania granicy godziny na tym dystansie.
Progres siłowy na treningach bardzo dobry. Przysiady ze 110kg x5, mcnpn 130kg x5, wyciskanie płasko 115kg x4. Wszystko przeplatane długimi biegami i nadal skutecznie do przodu.
Nie podciągałem się nigdy, dwa miesiące temu podciąganie 15x z asystą 87kg. Dziś 2x podchwytem, 2x niepełne nachwytem bez asysty.
Dla mnie progres jest. A wygląd też zmienię nieważne ile mi to zajmie.
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 285 Napisanych postów 7707 Wiek 43 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 118772
19-01-2014 DT

Micha - na 80-100% trzymana dieta/zamiana kaloryczności z dnia jutrzejszego a jutro skromniej
Bilans: 2520 kcl
Białko: 227g
Węglowodany: 187g
Tłuszcze: 96 g

Suplementacja w trakcie dnia:
GOLD-VIT C 1000 FORTE - Olimp
Trec BCAA - 10 g
Białko Optimum gold - 64 g

Trening 5x5

Trucht - 9/10 km/h - 10 min, podniesienie tętna

Ogólnorozwojówka - rozciąganie, wymachy, aktony barków - 10 min

Przysiady ze sztangą - wziąłem sobie do serca wasze uwagi i korygowałem wszystkie ruchy w każdej fazie. zaważyłem że nie mam problemu ze sztangą do 90 kg, wsio ok, pięty na ziemi itp.( jak się skupię) określę to otwieraniem bioder, pracuja swobodnie i jakby na samym dole mogę je popchać do przodu ułatwiając sobie odbicie się od ziemi, niestety przy 100 i 110 już robiłem siłowo i czułem cały czworogłowy.

Wyciskanie sztangi na ławce poziomej - żal i ból, na serio klatka leci w dół jak jej nie bombarduję poszło 50,70,80,90x5 i 100x3 nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. strasznie siła poszła w dół.

Wiosłowanie sztanga nachwytem - na sztandze, podoba mi się to. machałem dzisiaj sztangą 20kg i przyznam że jakoś o wiele wygodniej niż 12,5kg. poszło 30,40,60,65,70

Podciąganie szeroki nachwytem do klatki piersiowej - Bez problemu ściągając łopaty aż do uchwytu, zdaje mi się ale chyba wyłączyłem ciągniecie rękami, poszło 5x 0; 2,5; 5, 7,5; 12,5 kg - zapas delikatny jest.

Pompki na poręczach, dipsy - rozgrzewka 15x0 kg, potem 5x 15, 20, 25, 30, 35 kg. Ostatni ciężar ostatni powtórzenie to już była walka. w końcu dochodzę do granicy przy tym ćwiczeniu. Niestety zero pompy. za mało powtórzeń.

Bieg - 30 min, Vśr=9,7 km/h, dystans 4,8 km, Bp średnie - 163.

Czas trwania treningu: 90 min
Pompa - 3/10
Ciężary - 5/10
Zmęczenie - 6/10

Dokonałem testu na barki z tą linką. Wg mnie powinniśmy zmienić ciężar na 7,5 kg albo 10 kg. Trzymając ciężar na naciągniętej lince mogłem spokojnie stać 60 sec bez zmęczenia i jakiejkolwiek walki. niestety kiepskie jakościowo nagranie bo nie widać całego mnie - trzeba mieć straszny dystans od kamerki/telefonu żeby objęła.

Fotka - dzisiejsze śniadanko, serek z orzechami, musli i mandarynką.



Sport to zdrowie do póki nie robisz singli

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 285 Napisanych postów 7707 Wiek 43 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 118772
Właśnie siedzę z kumplem w tej restauracji co reklamowalem pare miesięcy temu. Ślina cieknie od samych zapachów ale nie ma lipy. Twardy jestem;) Dzisiaj dzień wolny. Micha wczoraj i dziś na 100%.

Sport to zdrowie do póki nie robisz singli

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 554 Napisanych postów 6412 Wiek 47 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 57352
Śniadanko nie ma lipy - było wszystko zmiksować mikserem i wypić jak szejka :D

PB:
IM 140.6 Poznań 25.06.2017, 12:48:33 / IM 70.3 Gdynia 07.08.2016, 5h:23min:57s / JBL Triathlon Sieraków 28.05.2016 1/4 IM, 2h:33min:54s / Otyliada 12/13.03.2016 15km, 6h:28min / III PKO Maraton Rzeszowski 04.10.2015, 03h:55min:51s / Półmaraton Rzeszowski 06.04.2014, 1h:53min:03s / Trening 08.06.2017, 10km 47min:43s / Łańcucka Piątka 5km 11.06.2016, 22min:45s

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 285 Napisanych postów 7707 Wiek 43 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 118772
21-01-2014 DNT

6:30
grahamka z tuńczykiem i jajkiem
oliwa z oliwek (7g)
tuńczyk w wodzie (80g)
papryka zielona (80g)
chleb żytni razowy (140g)
jajo kurze całe (2szt.)
588 kcalszczegóły
b: 35gtł: 18gww: 67g

mięso z piersi kurczaka bez skóry (140g)
oliwa z oliwek (14g)
brokuły (140g)
papryka czerwona (85g)
pomidor (140g)
chleb żytni razowy (85g)
ser typu feta (35g)
588 kcalszczegóły
b: 46gtł: 22gww: 46g


15:30
aromatyczna pierś z kurczaka i tzatziki
mięso z piersi kurczaka bez skóry (125g)
jogurt naturalny 2% (105g)
ogórek (65g)
oliwa z oliwek (14g)
ryż parboiled sonko (75g)
papryka czerwona (55g)
586 kcalszczegóły
b: 38gtł: 19gww: 66g

20:00
twaróg z tuńczykiem na ostro
ser twarogowy półtłusty (200g)
tuńczyk w wodzie (100g)
cebula (50g)
jogurt naturalny 2% (80g)
oliwa z oliwek (20g)
588 kcalszczegóły
b: 63gtł: 33gww: 14g

białko: 182 g
tłuszcze: 92 g
węglowodany: 193 g
kcl: 2350

Zero aktywności - miska na 100%.

Sport to zdrowie do póki nie robisz singli

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 285 Napisanych postów 7707 Wiek 43 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 118772
22-01-2014 DT

Micha - na 100% trzymana dieta
Bilans: 2650 kcl
Białko: 203 g
Węglowodany: 251 g
Tłuszcze: 99 g

Suplementacja w trakcie dnia:
GOLD-VIT C 1000 FORTE - Olimp
Trec BCAA - 10 g
Białko Optimum golld - 32 g

Trening 5x5

Trucht - 8/10 km/h - 10 min, podniesienie tętna

Ogólnorozwojówka - rozciąganie, wymachy, aktony barków - 10 min

Wyciskanie sztangi stojąc - skorygowałem technikę zgodnie z waszymi wytycznymi, kręgosłup jak narazie nie boli. poszło 30,40,50,55,60 x5. przy 60 kg musiałem juz podrzucać sobie za pomocą zejścia pod ciężar( przysiad)

Superseria na barki - ryje to system niemiłosiernie wznosy boczne 6,6,7,7 kg x 12 rep + wznosy w opadzie 5,5 kg x12+4,4 kgx12 rep. tylni akton zdecydowanie mam słabszy

MC - spokojnie bez napinki poszło 60 kg x15 rep potem 70,80,90,110,125 x 5 rep. kręgosłup prosto bez żadnych odchyleń.

Dipy - dzisiaj zrobiłem inaczej dipsy, bez obciążenia a na ilość, zrobiłem tylko ze swoim ciężarem z zatrzymaniem na dole 20,15,15,15,15 rep. w porównaniu do pracy z obciążeniem ( ale mniejszej ilości rep) tric mi sie fajnie spompował

uginanie przedramienia ze sztangą - 30;35;37,5;40;42,5 - nie ma co pisac, biceps się lekko spompował

wspięcia na palce - obciążenie 63,5 kg x 30,30,20,30 rep. czuje mocno łydy w trakcie tego ćwiczenia

unoszenie nóg w zwisie - 25,25,15,25 rep - czułem brzuch juz po pierwszej serii

Bieg - 30 min, Vśr=9,6 km/h, dystans 4,6 km, Bp średnie - 154.

Czas trwania treningu: 125 min

Pompa - 4/10
Ciężary - 5/10
Zmęczenie - 8/10

W związku z bardzo ciężkim dniem w pracy dzisiaj na serio dałem z siebie wszystko ale trening nie był satysfakcjonujący bo moją głowę zaprzątały różne myśli...

masa leci w dół jak i obwody ale pomiar zrobię dopiero w okolicach 17 lutego.

W związku z tym że barką dzisiaj zrobiłem jesień średniowiecza to nie robiłem tej próby z linką, spróbuje w piątek i wrzucę.

Sport to zdrowie do póki nie robisz singli

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Temat zamknięty
Poprzedni temat

redukcja/recomp/masówka cele kryniu78

Następny temat

Ronin78 - pierwsze kroki - redukcja

electro
Polecane artykuły