Gwid - ja pozostałbym przy ciężarach z końca piątek. Czyli np na klatę w ostatnim treningu masz 110kg 3x5 powtórzeń. W negatywach pojedziesz np. 112.5kg 3x5 z czego dwa powtórzenia z pomocą. Ponieważ dotychczasowa progresja będzie conajmniej trudna, proponowałbym dużo mniejsze skoki i tylko jeśli jesteś w stanie wykonać 3 powtórzenia sam.
Co do ćwiczeń w których pomoc jest prawie niemożliwa proponuję wykonywać po 5 powtórzeń samemu przy zachowaniu mniejszej ale wciąż progresji. Np w MC po 2.5 - 5kg co trening.
Skąd pomysł, że 100kgx9 oraz 107.5kg x5 to Twoje maksy??? To było w dwóch/trzech seriach wykonane a więc nie skupiałeś się na wykonaniu maksimum powtórzeń z tymi ciężarami w jednej serii. Tak więc kalkulator mało przydatny w tym momencie.
Kolejna sprawa odpuść sobie te pojedyncze maksy bo to najkrótsza droga do kontuzji. Skoro walnąłem 100kgx10 to dla mnie maks który się w danym momencie liczy i nie interesuje mnie ile wycisnę raz. Nie będę się próbował bo nie ma to żadnego sensu. Mój trening w najbliższych miesiącach to minimum 5 powtórzeń w serii, nie jedno...
Co do ćwiczeń w których pomoc jest prawie niemożliwa proponuję wykonywać po 5 powtórzeń samemu przy zachowaniu mniejszej ale wciąż progresji. Np w MC po 2.5 - 5kg co trening.
Skąd pomysł, że 100kgx9 oraz 107.5kg x5 to Twoje maksy??? To było w dwóch/trzech seriach wykonane a więc nie skupiałeś się na wykonaniu maksimum powtórzeń z tymi ciężarami w jednej serii. Tak więc kalkulator mało przydatny w tym momencie.
Kolejna sprawa odpuść sobie te pojedyncze maksy bo to najkrótsza droga do kontuzji. Skoro walnąłem 100kgx10 to dla mnie maks który się w danym momencie liczy i nie interesuje mnie ile wycisnę raz. Nie będę się próbował bo nie ma to żadnego sensu. Mój trening w najbliższych miesiącach to minimum 5 powtórzeń w serii, nie jedno...
nie rezygnuj na starcie, może za kolejne 20-30 lat
musze jeszcze przemyśleć te negaty.
