Wielkim sukcesem naszego zawodnika w Classic Physique, Marcela Przyszlaka, zakończył się jego start na Diamond Cup w Rzymie. Polak wygrał kategorię Classic Physique i nabył prawo do karty Elite Pro, z czego zamierza skorzystać.

Obraz może zawierać: 1 osoba

Ostatecznie do Rzymu nie dotarli Karol Kasprzyk i złożona chorobą Martyna Szczęk. Kasprzyk uzbierał już tyle punktów (57) w Rankingu, że mógłby mu jedynie zagrozić drugi Polak, Mariusz Żaba (47 punktów), gdyby na MŚ zdobył srebrny medal, ale ani jeden, ani drugi do Benidormu się nie wybierają, więc pozostanie status quo.

W Rzymie z naszych „klasyków” najlepiej wypadł Szymon Karelus, zajmując 2 miejsce w kat. +175 cm. Dzięki temu ma obecnie już 19 punktów i wszedł do środka top 10. Więcej punktów już nie zdobędzie, gdyż na MŚ się nie wybiera. Ale też z pierwszej piętnastki Rankingu tylko trzech zawodników zostało zgłoszonych na MŚ, więc może utrzyma się w top 10. Szkoda, że Karol Rogaczewski nie zdobył żadnych punktów, bo też mógłby wejść do top 10. 

Ponieważ z pierwszej piętnastki Rankingu do Benidormu wybiera się tylko trzech zawodników (pisani kursywą), to wielkich przetasowań nie należy się spodziewać. Skadra ma szansę wyjść na 3 miejsce, Ronquillo i Sanchez na 5-6, jeśli się dobrze spiszą.

Najbardziej zaskakujące rzeczy wydarzyły się w kulturystyce. Trzej czołowi zawodnicy Rankingu pojechali po kolejne punkty, a… wrócili z niczym. Czy rzeczywiście Ott Kiivikas i Krzysztof Skryplonek byli aż w tak słabej formie, aby znaleźć się na 10 i 9 miejscu w kategorii do 90 kg? Albo Ralph Decelis na 5 miejscu (chociaż zyskał 2 punkty) w kategorii +90 kg? Skryplonek szykuje kolejny szczyt formy na MŚ Weteranów, ale Kiivikas i Decelis mają startować na MŚ Mężczyzn za kilka dni. Ciekawe, co tam pokażą? A może są już tak wyczerpani rozlicznymi startami, że mają kłopoty z gospodarką wodną organizmu? Musieli wyglądać nienajlepiej, skoro także w kategorii weteranów zajęli zgodnie 7 (Kiivikas), 8 (Skryplonek) i 9 (Decelis) miejsca.

Słynny Hiszpan Carles Vinyals zakończył serię sześciu „jedynek”, finiszując na 2 pozycji w kategorii 80 kg. Ograł go Włoch Daniel Sticco – mistrz świata 2014 w kat. 65 kg. Ale dzięki temu (5 punktów) Vinyals wysunął się na 2 miejsce w Rankingu, wyprzedzając Decelisa i Skryplonka. Jednak na MŚ się nie wybiera, więc Decelis może się odegrać. Bardzo dobrze zawalczył Remizow, uzyskując 5 punktów za 2 miejsce w kategorii 90 kg. To pozwoliło mu wskoczyć na 4 miejsce w Rankingu, przed Skryplonka, który zajmuje 5 pozycję. Jeden punkt za nim czai się Sento Olombrada, który był 3 w tej wadze. Ale on jest na liście startowej MŚ, więc na pewno jeszcze coś ugra (może nawet wyjść na 2 miejsce, gdyby rywale zawiedli).

Zupełnie nieudany występ miał natomiast Edgaras Gladas (12 w wadze 80 kg) i obecnie znajduje się na 13 miejscu w Rankingu. Zwróciłbym jednak uwagę na zawodnika z 12 miejsca: Abdelaziza Jellali z Maraoka. To gwiazda wagi superciężkiej. W okresie rankingowym startował 4 razy i 4 razy wygrał, w tym 3 razy overall. Jeśli zdobędzie złoty medal MŚ, to może wskoczyć nawet na 6 miejsce, a jak wygra overall, to nawet i na 3.

Aktualnie, po Rzymie, pierwsza piętnastka Rankingu to:

Zawodnicy zaznaczeni kursywą (jedynie 5 z 15) zgłoszeni są na MŚ. Skryplonka z pewnością wyprzedzi więc Olombrada, a może i Jellali. W najgorszym wypadku będzie więc siódmy. Pod nieobecność Vinyalsa, Kiivikas może być pewny zwycięstwa w Rankingu, chyba że… Olombrada wygrałby overall (19 punktów) a Kiivikas nic, co wydaje się mało prawdopodobne.

W fitness sylwetkowym świetnie spisała się absolutna mistrzyni świata Virginija Kaminska (Litwa), która wygrała wszystko jednogłośnie: kat. do 163 cm oraz overall. Martyna Staszewska na 4 pozycji, przy małych różnicach punktowych z 2 i 3 zawodniczką. Bardzo dobry start i zwycięstwo w kat. +163 cm Szwajcarki czeskiego pochodzenia, Veroniki Rynesovej, która już na FIWE w Warszawie zrobiła bardzo dobre wrażenie (2 miejsce). Bardzo rzadko się zdarza, aby tak wysoka zawodniczka (185 cm) miała nienaganne proporcje budowy ciała.

Mistrzyni Europy w bikini fitness Lina Bejarano, która w Białymstoku nie błysnęła (6 miejsce) odbudowała reputację, zwyciężając w kat. 158 cm, po zaciekłym pojedynku ze swoją rodaczką Judit Perez (w Białymstoku 14 miejsce!). Udany start Magdaleny Suwińskiej, która w stawce 15 zawodniczek, znalazła się na 5 miejscu.

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie

Spośród trzech gwiazd, które zgłosiły się w kat. +169 cm: Ziauberyte, Jerabkova, Szewielewa, przyjechała tylko Jerabkova, ale nie wygrała, zajmując 3 miejsce. Dwie czołowe lokaty dla mniej znanych zawodniczek z Mołdawii (Anastasia Brailean) oraz Bośni i Herzegoviny (Lejla Secic). Obie te panie spotkały się na Diamond Cup w Skopje, zajmując odpowiednio 4 i 6 miejsca, ale wcześniej Brailean wystąpiła na Tiger Classic w Bukareszcie, gdzie przegrała tylko z Oksaną Olejnik, wyprzedzając Jagienkę Kamińską i Alicję Pyszkę-Bazan. Pokazała więc swój potencjał, który teraz rozwija. Oliwia Mojsiej ostatnio plasuje się pod koniec pierwszej dziesiątki i tym razem nie było wyjątku (9 pozycja), za Krystyną Zrażewską. Tej jesieni nic więcej nie da się już zwojować.

Fitness plażowe mężczyzn dość licznie obsadzone, ale „wyprane” z gwiazd, które chyba odpoczywają po MŚ w Białymstoku i niezwykle wyczerpującej walce w zakończonym już Rankingu 2018. Nie przyjechali obaj zgłoszeni mistrzowie świata: Renatas Suleimanovas i Enrique Gutierrez. Był tylko jeden wyjątek, zwycięzca Arnold Classic Europe Happy Edodo (do 173 cm), który wygrał swoją kategorię oraz overall (jednogłośnie). Nasz młody zawodnik, Kacper Bąkiewicz, wywalczył 5 pozycję w najwyższej kategorii +182 cm.