Tristan Barnes zrywa mięsień piersiowy podczas wyciskania – dramatyczna kontuzja na oczach świata

Tristan Barnes, znany brytyjski kulturysta i trener online, przeżył koszmar każdego sportowca siłowego. Podczas rutynowego treningu na ławce płaskiej doszło u niego do całkowitego zerwania mięśnia piersiowego większego. Całe zdarzenie zostało nagrane i w błyskawicznym tempie rozprzestrzeniło się w sieci, wzbudzając szok i współczucie w środowisku fitness.

Sekundy, które zmieniły wszystko

Do urazu doszło przy wyciskaniu sztangi o wadze 140 kilogramów. Chwilę przed podejściem Barnes zażartował: „Spróbujmy nie zerwać pie**onego pec’a”. Niestety, po wykonaniu dwóch powtórzeń jego lewa ręka nagle straciła siłę, a mięsień piersiowy dosłownie „oderwał się” od kości. Na nagraniu wyraźnie słychać trzask i widać moment, w którym ciało odmawia posłuszeństwa.

„Moja lewa ręka straciła całą siłę, usłyszałem trzask. Nie życzę tego najgorszemu wrogowi.” — Tristan Barnes

Wideo z urazem szybko osiągnęło ponad 30 milionów wyświetleń, a reakcje komentujących były pełne współczucia i zaskoczenia brutalnością zdarzenia.

Operacja i komplikacje

Początkowo Barnes wahał się z decyzją o operacji z powodu długich kolejek w publicznych szpitalach. Sytuacja zmieniła się, gdy jego klatka piersiowa zaczęła sinieć, a ramię i przedramię puchły. Lekarze zdiagnozowali całkowite zerwanie mięśnia na odcinku 11 centymetrów. Planowana na dwie godziny operacja przedłużyła się do sześciu, ponieważ mięsień cofnął się głęboko w klatkę piersiową i jego odnalezienie oraz przyszycie wymagało precyzji i czasu.

„Morale jest wysokie. W końcu mogę skupić się na rekonwalescencji i powrocie na siłownię.”

Niestety, kilka dni później pojawiły się komplikacje. Tristan zauważył ropny wyciek z opatrunku, co okazało się infekcją pooperacyjną. Konieczne było wdrożenie antybiotykoterapii i przedłużenie procesu gojenia.

Walcząc z bólem fizycznym i psychicznym

Barnes otwarcie mówi o emocjach, które towarzyszą mu w trakcie rekonwalescencji. Jak sam przyznaje, obserwowanie spadku formy po latach ciężkiej pracy jest ogromnym ciosem dla psychiki sportowca. Mimo to, nie traci motywacji i deklaruje chęć powrotu do zdrowia oraz dzielenia się swoją historią z innymi jako przestrogą.

„Patrzę, jak moja sylwetka się rozpada. Lata ciężkiej pracy znikają na moich oczach. Załamałem się nie raz – nie dlatego, że jestem słaby, ale dlatego, że to boli na poziomie, którego nie da się opisać słowami.”

Przypadek Tristana Barnesa pokazuje, że nawet doświadczeni sportowcy nie są wolni od ryzyka poważnych urazów. Jego historia to nie tylko przestroga, ale też inspiracja do walki o powrót do formy, mimo bólu i przeszkód.


 

Czy uważacie, że tego typu kontuzje są nieuniknione w sportach siłowych? Jakie środki ostrożności stosujecie, by trenować bezpieczniej? 

electro

Warto przeczytać

Komentarze (5)
_Knife_

Jak nie musisz, nie wyciskaj sztangą. Jak wyciskasz, to w zakresie 6-8 powtórzeń, nie mniej. Nie znam ludzi, którzy ostro idą na rekordy na ławie, a nie mają problemów ze zdrowiem. Kwestia czasu i szczęścia. Wyciskanie leżąc to jedno ze słabszych ćwiczeń, do rozbudowy piersiowych lepiej nadają się hantle. Pamiętacie kontuzję HAFTHORA BJORNSSONA? Prawie zakończył karierę sportową, nie, bo on musi bawić się w trójbój i pokazywać, jaki jest silny. Wyciskał 251 kg i nie pykło.

Tomas_h11

Ja uważam, że wyciskanie sztangi jest super ćwiczeniem na klatkę. Wszystko rozbija sie o technikę, czucie mięśniowe i ćwiczenie ego. Zgdzam się, że ze wzgledu na anatomię nie jest to cwiczenie dla wszystkich.

RPS1990

Najdziwniejsze, że ten koleś doznał całkowitego zerwania mięśnia piersiowego i to już przy ciężarze 140 kg.

Co do zakresu powtórzeń- czy to znaczy, że wszyscy, którzy uprawiają trójbój siłowy prędzej czy później będą mieli zerwanie mięśnia piersiowego ?
Jak w takim razie wyjaśnić, że Pudzian w czasach kariery w strongman miał rekord 290 kg w WL, a mimo to nie zerwał mięśnia ?

spejson94

Knife z tym 6-8 powtórzeń to też tak nie wiadomo bo ja wyciskałem 185x3 i tydzień później na deload miałem 145x10 i przy 3 czy tam 4 powtórzeniu też lewy cycek mi poszedł

P0KI

Naderwałem na hantlach przy wynoszenie.
Ryzyko jest zawsze.